Plany Hezbollahu: jest propagandowe muzeum, będzie kolejka i paintball [ZDJĘCIA]

Już ponad milion osób odwiedziło muzeum prowadzone w południowym Libanie przez Hezbollah. Organizacja, uznawana przez część państw za terrorystyczną, zamieniła jedną ze swoich wojskowych baz w atrakcję turystyczną i cały czas ją rozbudowuje. Na terenie kompleksu planuje między innymi uruchomić kolejkę linową, a także organizować zawody paintballowe.

Muzeum Hezbollahu - DUŻE ZDJĘCIA

Kompleks znajduje się w pobliżu miejscowości Mlita, ponad 50 km na południe od libańskiej stolicy Beirutu i około 20 km od granicy z Izraelem. Położony jest na wzgórzu, które od lat 80. było jednym ze strategicznych punktów w walkach bojowników Hezbollahu z izraelską armią.

Sala kinowa, sprzęt izraelskiej armii

W sumie obiekt zajmuje ponad 60 tys. metrów kwadratowych. Jego zwiedzanie zaczyna się od klimatyzowanej sali kinowej, w której turystów w ekranu wita lider Hezbollahu Hassan Nasrallah. Odwiedzający oglądają tam film obrazujący historię konfliktu z Izraelem z perspektywy bojowników.

Kolejny punkt to wystawa zdobytego sprzętu i rzeczy osobistych, który zostawiła wycofująca się izraelska armia. Można tam znaleźć między innymi mundury, pociski, dokumenty, ale też np. przejęte bezzałogowe samoloty zwiadowcze, czy sporej wielkości tablicę obrazującą strukturę izraelskich wojsk. Tablica ma pokazywać zdolności wywiadu, jakim dysponuje Hezbollah.

Instalacja z wraków

Na zewnątrz znajduję się natomiast 'The Abyss' - sporej wielkości instalacja artystyczna, która ma symbolizować porażkę Izraela w walce z bojownikami. Zbudowana jest między innymi z wraków czołgów, a jednym z jej głównych punktów jest Merkava z zawiązaną na supeł lufą.

Dalej wspinając się w górę, odwiedzający muzeum mogą się przejść liczącą kilkaset metrów i ciągnącą się przez las ścieżką, która obrazuje różne aspekty życia partyzantów. Wzdłuż niej porozstawiane są ubrane w mundury manekiny - jedni zajmują się rannym, inni strzelają.

Tunel w skale

Na końcu ścieżki znajduje się wejście do 200-metrowego tunelu wykutego w skale. W środku można zobaczyć m.in. pomieszczenia dowódców, pokój do modlitw, kuchnię. Według relacji przedstawicieli muzeum, dawał on schronienie przed pociskami nieprzyjaciela nawet 7 tysiącom osób.

Po wyjściu z tunelu trafiamy na taras widokowy, z którego roztacza się widok na całą dolinę - dzięki niemu łatwo można sobie wyobrazić, jak strategiczne znaczenie mogło mieć wzgórze, na którym położony jest kompleks.

Idąc dalej można oglądać kolejne egzemplarze wojskowego sprzętu, wykorzystywanego w walkach na tym terenie - działa przeciwlotnicze, RPG, katiusze. Ostatnim punktem jest natomiast kolejny taras widokowy, z którego z góry można obejrzeć cały kompleks.

Kompleks turystyczny

To, co zwraca uwagę, to bardzo profesjonalne przygotowanie całego obiektu. Wszystkie eksponaty są opisane w języku arabskim i angielskim. Co kilkaset metrów są krany z wodą do picia. Na miejscu są hotele, parking na ponad 200 samochodów i 20 autobusów, restauracja, miejsca do modlitwy. Działa też już kilka sklepów z pamiątkami w których można kupić między innymi kubeczki i breloczki z logo Hezbollahu, czy poduszki z szyickimi przywódcami.

Przedstawiciele muzeum nie ukrywają, że kompleks ma zmienić wizerunek organizacji. - Tutaj każdy może zobaczyć, posłuchać naszej wersji historii. Obraz Hezbollahu nie jest prawdziwy. Niektórzy turyści nawet boją się tu przyjechać, myślą, że zostaną porwani, zabici. Ale na miejscu otwierają im się oczy - mówi rzecznik muzeum Rami Hasan.

Jak deklarują władze kompleksu, w ciągu dwóch pierwszych lat funkcjonowania odwiedziło go już ponad milion osób. Liczą, że ta liczba zacznie szybko rosnąć po uruchomieniu kolejnych atrakcji nad jakimi pracują. Wśród nich jest między innymi kolejka linowa, która ma połączyć muzeum z pobliskim miasteczkiem, spa, a także pole do gry w paintball.

DOSTĘP PREMIUM