Kolejna fala zatruć metanolem w Czechach? Policja: Nie wiemy, skąd pochodzi

Od zakończenia prohibicji, z powodu zatrucia metanolem zmarło w Czechach kolejne 10 osób. - Ludzie, którzy trafiają do szpitali są stanie takiego upojenia, że nie możemy wyciągnąć z nich żadnych zeznań - mówi szef policyjnej grupy operacyjnej.

- Na razie nie ma postępów w śledztwie. Zwłaszcza w przypadku ostatnich zatruć źródło pochodzenia alkoholu jest bardzo trudne do wykrycia - przyznaje cytowany przez Lidove Noviny szef Specjalnej Grupy Operacyjnej "Metyl" Václav Kueera.

Do tej pory zmarło 36 osób

Zdaniem policji alkohol może, ale nie musi pochodzić ze starych zasobów. Są przypuszczenia, że grupy przestępcze przetrzymują jeszcze znaczne ilości alkoholu w magazynach i lasach.

W ostatnich dniach m.in. w Ostrawie oraz Frydku-Mistku w wyniku zatrucia metanolem zmarły dwie osoby, a jedna trafiła do szpitala. Kolejne dwie osoby trafiły do szpitala w Hawierzowie. Do tej pory w Czechach z tego powodu zmarło 36 osób. Czesi we wrześniu na ponad dwa tygodnie wprowadzili prohibicję.

Według czeskich mediów możemy mieć do czynienia z drugą falą zatruć metanolem. - Kiedy był u nas norweski specjalista ds. zatruć metanolem - Erik Hovda, ostrzegł nas, że po pierwszej fali, przyjdzie uspokojenie, a później wystąpi kolejna, większa liczba zatruć. Jak pokazują ostatnie przypadki, jego słowa znajdują potwierdzenie - mówi portalowi iDNES.cz Jaroslav Lux, zastępca ds. opieki medycznej szpitala w Hawierzowie, cytowany przez , "Gazetę Codzienną"

Tysiące zarekwirowanych butelek

W związku z aferą alkoholową czeska policja zatrzymała dotychczas 31 osób. 16 października w nielegalnym magazynie spółki "Verdana" (jedyny czeski dystrybutor wódki i rumu firmy "Likerka Drak") w Zlinie, na południowym wschodzie kraju, policja zabezpieczyła 7600 butelek rumu z 50-procentową "domieszką" metanolu, która - zdaniem rzecznika inspekcji sanitarnej w Brnie Pavla Hrivy - "mogła okazać się śmiertelna dla wielu tysięcy ludzi". W magazynie znaleziono 3300 litrów alkoholu w butelkach o pojemności 0,43 litra i w 6-litrowych pojemnikach. Butelki, przygotowane do dystrybucji, miały nieczytelne i naruszone etykietki.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM