Ogarnięty szałem mężczyzna zdemolował kościół w Rzymie

Straty w kościele św. Franciszki Rzymianki w pobliżu Koloseum szacuje się na kilka tysięcy euro. Wandalem okazał się 30-letni mieszkaniec Mediolanu, który utrzymywał się w Rzymie z pozowania do zdjęć w stroju gladiatora i znany był służbom porządkowym.

Mężczyzna napadł najpierw na kilka kobiet w pobliżu Koloseum, potem pozbywszy się swego kostiumu, z gołym torsem wpadł do pobliskiego kościoła. Przerwał odprawianą właśnie mszę i za pomocą przyniesionego ze sobą żelaznego łomu zniszczył niemal całkowicie marmurową balustradę oddzielającą wiernych od ołtarza. Jest ona najprawdopodobniej dziełem słynnego architekta okresu baroku Gianlorenzo Berniniego.

Niszczycielska furia nie ominęła kilku krzeseł, klęcznika i drzwi prowadzących do zakrystii. Mężczyznę okiełznało kilku wezwanych strażników miejskich, korzystających m.in. z gazu paraliżującego. W uzasadnieniu aktu aresztowania prokurator wymienił zakłócenie nabożeństwa, zniszczenie mienia publicznego oraz pogróżki i opór wobec stróżów porządku. Trzech strażników z obrażeniami odwieziono do szpitala.

Nie pierwszy raz osoby z problemami psychicznymi albo w nagłym przypływie szaleństwa niszczą w Rzymie zabytki i dzieła sztuki. Najgłośniejszym przypadkiem było w 1972 roku strzaskanie młotkiem przez Australijczyka węgierskiego pochodzenia Piety Michała Anioła w bazylice św. Piotra.

DOSTĘP PREMIUM