Chiny: kara śmierci dla mężczyzny, który trzymał kobiety jako niewolnice w lochu

W ostatnich latach porwał sześć kobiet. Przetrzymywał je w lochu, który sam zbudował. Uwięzione zmuszane były do stosunków seksualnych i walczenia ze sobą. Dwie kobiety zginęły z rąk pozostałych ofiar. Dziś mężczyzna z Chin został skazany na karę śmierci - podaje BBC.

35-letni Li Hao z prowincji Henan skazany został za morderstwo, gwałt, zorganizowaną prostytucję i przetrzymywanie wbrew woli - donosi BBC , która powołuje się na chińską agencję prasową Xinhua.

Hao opowiedział sądowi, jak w 2009 r. wybudował w piwnicy swojego domu loch, w którym trzymał porwane kobiety. Jego ofiary zazwyczaj były pracownicami klubów nocnych albo barów karaoke. Przetrzymywał je w swoim lochu od dwóch do 21 miesięcy.

Urzędnik państwowy, żonaty, miał małe dziecko...

35-latek wielokrotnie je gwałcił, kazał im uprawiać seks z innymi mężczyznami czy występować w produkcjach pornograficznych, które potem odpłatnie udostępniał w internecie. Zdarzało się też, że zmuszał kobiety do walki między sobą. W ich wyniku zginęły dwie z uwięzionych.

Trzy z kobiet, które przyczyniły się do ich śmierci, również stanęły przed sądem, który ze względu na okoliczności potraktował je jednak łagodnie. Jedna dostała karę trzech lat więzienia, pozostałym przyznano dozór kuratora sądowego.

W końcu jednej z kobiet udało się uciec i zawiadomić policję. Jak się okazało, Hao jest żonaty i pracował jako urzędnik państwowy. Osiem miesięcy przed tym, jak został aresztowany, urodziło mu się dziecko. Nie wiadomo, czy jego żona miała udział w przerażającym procederze.

DOSTĘP PREMIUM