"Choć Polska odnosi sukcesy, mowa nienawiści przeżywa tu rozkwit. Dlaczego?" - "FAZ" wyjaśnia to Niemcom

W artykule pod tytułem "Trucizna tajnej wiedzy" niemiecka "Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze o aktualnej sytuacji wewnątrzpolitycznej w Polsce. "W Polsce jest koniunktura na mowę nienawiści" - ocenia warszawski korespondent tej gazety i wyjaśnia, dlaczego tak jest. "FAZ" poświęca temu tematowi w czwartkowym wydaniu całą trzecią stronę.

Konrad Schuller tłumaczy, że "narodowo-konserwatywni intelektualiści utożsamiają aktualny rząd niemal z władzą komunistyczną, a niektórzy wręcz publicznie fantazjują o zamordowaniu politycznych przeciwników". Myśli tychże intelektualistów krążą wokół katastrofy w Smoleńsku, która dla nich nie była wypadkiem, ale zamachem na Polskę - wyjaśnia Schuller i pisze o pomyłkach w identyfikacji ciał ofiar katastrofy. Informuje, że odkąd stało się jasne, że do pomyłek doszło w co najmniej w sześciu przypadkach, Polacy są oburzeni. "Hiobowe wieści z grobów wywołały nieufność" - pisze "FAZ".

Po Smoleńsku kryzys zaufania do państwa

"FAZ" przypomina też sprawę artykułu w Cezarego Gmyza w "Rzeczpospolitej" o tym, że na wraku prezydenckiego tupolewa odkryto ślady trotylu. Dziennik przytacza słowa Jarosława Kaczyńskiego o "niesłychanej zbrodni" i "zamordowaniu 96 osób" oraz - szczegółowo - zarzuty prezesa PiS wobec Moskwy oraz rządu Donalda Tuska.

Niemiecki dziennik ocenia, że pomyłki odnośnie do ciał i grobów ofiar katastrofy w Smoleńsku sprawiły, że zaufanie polskiego społeczeństwa do państwa przeżywa kryzys. Schuller przytacza liczby potwierdzające wzrost sceptycyzmu Polaków wobec oficjalnych doniesień na temat przyczyn katastrofy. Tłumaczy też pojęcie "kłamstwa smoleńskiego", opisując jego rolę na polskiej scenie politycznej. "Język nienawiści - jak nazywają go liberalni komentatorzy - przeżywa rozkwit. Jak mogło do tego dojść?" - pyta.

Mity lepsze niż oficjalne informacje? "Przez historię"

Schuller dziwi się, że "społeczeństwo, które ma na swoim koncie największe sukcesy w Europie", może cierpieć na tak głęboki brak zaufania i ocenia, że powodów należy szukać w najnowszej historii Polski. Autor pisze o kryzysie wiary w oficjalne informacje, co wynika także z doświadczenia Polaków, którzy przez wiele dziesięcioleci słyszeli kłamstwa (jak w przypadku Katynia) oraz byli karmieni propagandą, przez co do dziś mity, spekulacje i pogłoski uchodzą nierzadko za bardziej wiarygodne źródła informacji niż oficjalne kanały.

"FAZ" używa pojęcia "społeczna wiedza" i tłumaczy, dlaczego kolektywne przekonanie społeczeństwa o prawdzie, nawet jeżeli ta bazuje na niepotwierdzonych informacjach, jest tak mocne. Na zakończenie artykułu jego autor pisze, że "radykalizacja sięga w międzyczasie przedstawicieli tradycyjnej prawicy" i przytacza cytaty z Nicponia i Kaczyńskiego, którzy zwerbalizowali fantazje o pozbyciu się politycznych przeciwników. Dziennikarz tłumaczy, że właśnie ta werbalizacja jest przykładem krwawych fantazji i "językiem nienawiści", o którym mówią liberalni politycy.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle'' .

embed
embed

DOSTĘP PREMIUM