Ukraińscy nacjonaliści chcą rubryki "narodowość" w dokumentach

Rubryka "narodowość" funkcjonowała w dokumentach w czasach ZSRR. W niepodległej Ukrainie została zlikwidowana. Teraz jej przywrócenia chce nacjonalistyczna partia Swoboda, którą - niespodziewanie - popierają komuniści.

Jak informuje "Rzeczpospolita", nacjonaliści już pracują nad projektem ustawy. - Chodzi o identyfikację Ukraińców jako Ukraińców. Każdy człowiek ma prawo do ujawnienia swojej narodowości - powiedział Rusłan Koszyłunski, deputowany Swobody.

Niezwykły sojusz

Nacjonaliści i komuniści to najwięksi przeciwnicy na ukraińskiej scenie politycznej. Niespodziewanie w kwestii narodowości stanęli po jednej stronie. Z punktu widzenia komunistów przepisy sprawdzone w czasach radzieckich zasługują na poparcie. Podkreślają, że podobne projekty zgłaszają komuniści w Rosji.

Do zwolenników projektu dołączyła też partia Julii Tymoszenko - Batkiwszczyna. Idą nawet o krok dalej niż nacjonaliści, proponując umieszczanie informacji o narodowości już w akcie urodzenia dziecka.

Obama musiałby wpisać "Kenijczyk"

Rządząca Partia Regionów przeciwna przywracaniu radzieckich przepisów. Politycy przypominają, że w czasach ZSRR informacja o narodowości obecna w paszportach była podstawą do dyskryminacji. Wskazują też, że powszechnie stosowane na świecie pojęcie obywatelstwa jest wystarczające. - Gdyby takie przepisy funkcjonowały w USA, Barack Obama musiałby wpisać w dokumentach "Kenijczyk" - ironizują.

Cały tekst w "Rzeczpospolitej"

DOSTĘP PREMIUM