Spowodowali śmiertelny wypadek, by wyłudzić ubezpieczenie. Polacy wywołali skandal na Wyspach

Trzech Polaków celowo spowodowało wypadek samochodowy na autostradzie. Chcieli wyłudzić pieniądze z ubezpieczenia. Ich plan spalił na panewce, gdy w wypadku, do którego doprowadzili, zginęła młoda kobieta. Wczoraj Polacy zostali skazani na 10 lat więzienia - podaje BBC. Wyrok roku pozbawienia wolności usłyszał także kolega trójki.

34-letnia Baljinder Gill zginęła w czerwcu 2011 r. w wypadku na autostradzie A40 w Buckinghamshire. Ford fiesta należący do kobiety został zmiażdżony przez samochód jednego z Polaków. Mężczyźni zaplanowali wypadek z udziałem kilku samochodów, by wyłudzić 20 tys. funtów z ubezpieczenia.

Pozostawili kobietę z ciężkimi obrażeniami

Gill, choć nie była celem, nie była w stanie uniknąć wjechania w tył kierowanego przez Polaka forda transita, który umyślnie zderzył się z volkswagenem i audi. W samochód kobiety uderzył jeszcze 32-letni kierowca renault traffic. Nie był zaangażowany w przekręt Polaków, ale został skazany na rok więzienia za spowodowanie wypadku przez nieuważną jazdę.

Polacy uciekli, pozostawiając kobietę z ciężkimi obrażeniami na dwupasmowej drodze. Radosław B., Jacek K. i Andrzej S. zostali wczoraj skazani na 10 lat i trzy miesiące więzienia. Wyrok usłyszeli za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, próbę dokonania oszustwa i utrudnianie śledztwa. Ich kolega Artur O. został skazany na rok więzienia za utrudnianie śledztwa.

"Bezwzględny gang, działający dla zysku"

Sędzia Justice Sweeney podczas ogłaszania wyroku powiedziała, że to był pierwszy przypadek, kiedy ktoś zginął w wypadku mającym na celu wyłudzenie pieniędzy z ubezpieczenia. - Śmierć Gill ma destrukcyjny wpływ na jej rodzinę. Wcześniej stracili dziecko, które zmarło na raka - mówiła sędzia Sweeney. Prokurator Baljit Ubhey uznała, że Gill została zabita przez "bezwzględny gang, który działał dla zysku".

W oświadczeniu wydanym po rozprawie rodzina zmarłej kobiety napisała, że ich dziecko było "niewinną ofiarą, a sprawcy działali z zimną krwią". "Nigdy nie odzyskamy naszej pięknej córki, siostry, tak kochanej przez naszą rodzinę" - napisali.

Szacuje się, że wyłudzenia z wypadków kosztują ubezpieczycieli 392 milionów funtów.

O tej głośnej na Wyspach historii powiadomił nas użytkownik Alert24.pl

DOSTĘP PREMIUM