Spóźniony żal. Kościół w Hamburgu sprzedany na meczet

"Kościół ma pozostać kościołem", twierdzą co prawda dostojnicy Kościoła ewangelickiego w Niemczech. Lecz co zrobić, gdy odświęcony budynek kościoła kupuje przez pośrednika gmina muzułmańska? Taki problem ma Hamburg.

Dawny ewangelicki kościół Kapernaum w Hamburgu-Horn ma być przekształcony w meczet. Budynek kościoła, dekonsekrowany w 2002 roku, zakupiła działająca w Hamburgu od 1993 roku islamska wspólnota wiary Al-Nour. Jak potwierdził jej przewodniczący Daniel Abdin, wspólnota chce w kościele urządzić meczet.

Spóźniony żal

Po tej decyzji odezwał się cały szereg krytycznych głosów, szczególnie w szeregach dostojników Kościoła ewangelickiego. Przewodniczący Rady Kościoła Ewangelickiego w Niemczech (EKD) Nikolaus Schneider przeciwny jest temu, by sprzedawano chrześcijańskie kościoły gminom muzułmańskim. Jak zaznaczył w wywiadzie dla "Die Welt", aktualny przypadek w Hamburgu jest "gafą". - Dla ludzi, którzy tam żyją i identyfikują się z kościołami, taka zmiana jest duchową męką - powiedział prezes EKD.

Kościół Kapernaum został zakupiony w roku 2005 przez inwestora, który podzielił parcelę i wybudował na niej dom spokojnej starości. Budowę przedszkola tuż obok jednak zarzucono. Sam budynek kościoła został sprzedany gminie islamskiej.

Inny wizerunek Boga

Zdaniem prezesa Schneidera największą przeszkodą przy takiej transformacji jest wizerunek Boga propagowany w wierze muzułmańskiej. - Islam odrzuca Jezusa, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, odrzuca Krzyż Pański. To dla mnie największy problem - mówi Nikolaus Schneider, podkreślając, że problem nie jest nawet natury teologicznej, tylko "emocjonalnej i religijno-politycznej".

Kościół ewangelicki musi co prawda "zgrzytając zębami, rezygnować z szeregu kościołów", ale zdaniem przewodniczącego EKD odświęcone kościoły mają stać się miejscami, gdzie "doznać można opieki w duchu boskiej opatrzności". Ma on na myśli socjalne wspólnoty mieszkaniowe, "gdzie ludzie czują się przygarnięci i otrzymują pomoc w uporaniu się z przeciwnościami losu".

Muzułmanom też są potrzebne świątynie

Przewodniczący wydziału EKD ds. kościołów Hans Ulrich Anke podkreślił, że Kościół ewangelicki w Niemczech jest jak najbardziej za tym, by muzułmanie mogli w Niemczech praktykować swoją wiarę na tych samych zasadach co inne religie, a do tego należą także adekwatne świątynie. Lecz przekształcenie Kościoła chrześcijańskiego w meczet "nie jest słuszną drogą" - powiedział. "Tam, gdzie jest to możliwe, kościół powinien pozostać kościołem".

- Kościół jest miejscem, gdzie naucza się i żyje wedle ewangelii Jezusa Chrystusa. Tego nie można tak szybko zmienić i oddać to miejsce kaznodziejom innych wierzeń - powiedział Anke.

Modlą się w garażu

Zakup kościoła Kapernaum przez wspólnotę Al-Nour nastąpił pod koniec 2012 r. Zanim zacznie on funkcjonować jako meczet, konieczny jest jednak generalny remont, którego koszty szacuje się na milion euro - zaznaczył Abdin. Gmina chciałaby, by otwarcie meczetu nastąpiło 3 października br., kiedy obchodzone jest święto narodowe RFN (Dzień Jedności Niemiec) i Dzień Otwartych Meczetów.

- Cieszymy się, że jest to kościół pod nadzorem konserwatora zabytków i że możemy go uchronić - powiedział Abdin, dodając, że ma ona wyglądać z zewnątrz jak kościół, w środku jak meczet.

Wspólnota Al-Nour (w jęz. arab. "światło") od czasu swego powstania angażuje się na rzecz integracji i dialogu religii. Do tej pory za pomieszczenia do modlitwy służy jej dawny garaż w dzielnicy St. Georg.

Hamburg nie jest pierwszym miastem w Niemczech, który para się takim problemem. Irytację w ubiegłym roku wywołało przekształcenie ewangelicko-metodystycznego kościoła w Moenchengladbach w świątynię alewitów. Dwa kościoły nowoapostolskie, w Berlinie (2007) i w Dortmundzie (2008), także zostały przekształcone w meczety.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

embed

DOSTĘP PREMIUM