Madeleine McCann jest w Rosji? Tam przeniosły się poszukiwania po wyznaniach pedofila

Poszukiwania zaginionej Madeleine McCann przeniosły się do Rosji i na Ukrainę. To wszystko za sprawą wyznania seryjnego pedofila Raymonda Hewletta, który na łożu śmierci miał wyjawić swojemu synowi, kto porwał dziewczynkę 6 lat temu - informuje Daily Mail.

Raymond Helwett, który zmarł trzy lata temu na raka, miał powiedzieć, że sam brał udział w akcji porwania 3-letniej Madeleine z hotelowego pokoju w Portugalii. Dziewczynka miała trafić do Rosji lub na Ukrainę.

Akcja poszukiwawcza w Rosji

Rodzina Madeleine skontaktowała się z organizacją zajmującą się poszukiwaniem porwanych dzieci i przekazała niezbędne informacje. Plakaty ze zdjęciem 3-letniej Maddy i komputerową symulacją tego, jak może ona wyglądać dziś, trafiły do biur organizacji w Moskwie i Kijowie.

- Możliwe, że Maddy ma inne imię i posługuje się innym językiem - mówi w rozmowie z rosyjskim portalem lifenews.ru Graham Perry, wolontariusz, który wspiera poszukiwania dziewczynki.

Madeleine zaginęła 3 maja 2007 roku, na kilka dni przed swoimi czwartymi urodzinami, w czasie wakacji spędzanych wraz z rodzicami w Praia da Luz na południu Portugalii. Jej rodzice wyszli na kolację do restauracji położonej w odległości 50 metrów i co jakiś czas wracali, by sprawdzić, czy z dziećmi wszystko w porządku. Około godziny 22 okazało się, że dziewczynka zniknęła. Jej rodzeństwo nadal spało. Od tamtej pory jej los pozostaje nieznany.

Portugalska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie zaginięcia dziewczynki już w 2008 roku. Dzięki uporowi rodziców i wstawiennictwie premiera Davida Camerona, brytyjska policja w 2011 roku wróciła do śledztwa, poprosiła też władze w Portugalii o wznowienie działań.

Matka Madeleine opublikowała w 2011 roku książkę o córce i przekazała 1 milion funtów na jej poszukiwania. Niedawno w Nowej Zelandii odnaleziono dziewczynkę bardzo podobną do zaginionej Maddy, ale badania DNA okazały się negatywne.

DOSTĘP PREMIUM