Konklawe nie dla kardynała, który chronił księży pedofilów

"Zostań w domu!" - katolicy z Los Angeles zbierają podpisy pod petycją do kardynała Rogera Mahony'ego, by nie jechał na konklawe. Jest oskarżany o krycie księży pedofilów - donosi "Gazeta Wyborcza".

Roger Mahony był arcybiskupem Los Angeles do 2011 r. Jego następca abp Jose Gomez przed niespełna trzema tygodniami publicznie oskarżył Mahony'ego, że ten nie wywiązał się z obowiązku "pełnej ochrony dzieci, które powierzono jego opiece" jako zwierzchnikowi diecezji. W konsekwencji Gomez zwolnił Mahony'ego z "pełnienia wszelkich obowiązków administracyjnych i publicznych", choć utrzymał jego prawo do publicznego odprawiania mszy - czytamy w "GW" .

Decyzja Gomeza była reakcją na toczące się śledztwo w sprawie tuszowania przestępstw pedofilskich księży za rządów Mahony'ego. Amerykański sąd, który bada zarzuty, że Mahony pomógł uciec do Meksyku podejrzanemu księdzu, zażądał niedawno od diecezji Los Angeles, by ujawniła dokumenty na temat postępowania z domniemanymi pedofilami. Kilka tysięcy stron z czasów Mahony'ego trafiło do mediów w styczniu tego roku. Pokazują system chronienia księży przed wymiarem sprawiedliwości, choć przynajmniej ta część dokumentacji, którą przeanalizowały już gazety, nie dowodzi świadomego przesuwania pedofilów między parafiami bez posyłania ich na terapię, co działo się w niektórych innych diecezjach.

Kiedy jednak Benedykt XVI zapowiedział przed tygodniem abdykację, wierni z Los Angeles uświadomili sobie, że 77-letni Mahony poleci do Rzymu, by jako jeden ze 117 kardynałów elektorów wybierać nowego papieża. Teraz robią wszystko, aby do tego nie dopuścić.

Cały tekst w "Gazecie Wyborczej" .

DOSTĘP PREMIUM