Dennis Rodman: Kim Dzong Un chce, żeby Obama do niego zadzwonił

Dennis Rodman, była gwiazda NBA, wrócił z wizyty w Korei Północnej z wiadomością dla amerykańskiego prezydenta: Kim Dzong Un czeka na telefon Obamy - pisze ABC OTUS News.

Rodman zaszokował opinię publiczną, wybierając się w zeszłym tygodniu do Pjongjang. Stał się tym samym pierwszym znanym publicznie Amerykaninem, który spotkał się z Kim Dzong Unem, od kiedy objął on przywództwo w Korei Północnej w 2011 roku.

"Kocham go. On jest niesamowity"

Teraz Rodman szczyci się tym, że wie o koreańskim przywódcy więcej niż inni. - On uwielbia władzę. Uwielbia kontrolę. Ale wiecie co? On nie chce wojny. To jedna rzecz, jakiej nie chce - powiedział o Kim Dzong Unie. Rodman wyraża się też o swoim nowym "przyjacielu" bardzo entuzjastycznie. - Jest niesamowity. Kocham go - stwierdził.

Dennis Rodman i Kim Dzong Un rozmawiali m.in. o relacjach koreańsko-amerykańskich. - On chce tylko jednej rzeczy, by Obama do niego zadzwonił - przekazał sportowiec po powrocie do USA. Zasugerował też, że obaj przywódcy powinni porozumieć się dzięki łączącemu ich zamiłowaniu do koszykówki.

DOSTĘP PREMIUM