Tusk krytykowany za słowa o "specjalnym miejscu w piekle dla zwolenników brexitu bez planu"

Londyn krytykuje szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, który stwierdził - nawiązując do "Boskiej komedii" Dantego - że jest specjalne miejsce w piekle dla osób promujących brexit, nie mających żadnego planu wyjścia ze Wspólnoty.

"To pytanie do Tuska, czy uważa użycie takiego języka za pomocne" - uważa rzecznik brytyjskiej premier Theresy May.

Do wypowiedzi przewodniczącego Rady Europejskiej w żartobliwy sposób odniósł się też szef Komisji Europejskiej, Jean-Claude Juncker: - Jestem mniej religijny niż mój katolicki przyjaciel Donald. On głęboko wierzy w niebo, a więc i w piekło. Ja wierzę w niebo i nigdy nie widziałem piekła oprócz czasu, od kiedy pracuję tutaj, bo to jest piekło - mówił.

W czwartek Donald Tusk i Jean-Claude Juncker spotkają się w Brukseli z Theresą May. Przedstawiciele Unii mają nadzieję, że brytyjska premier przedstawi im propozycję, jak wyjść z trwającego impasu w sprawie brexitu.

Bruksela podkreśla, że nie ma mowy o renegocjacji zawartego w zeszłym roku porozumienia o wyjściu Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty. Najprawdopodobniej tego będzie domagać się jutro szefowa rządu w Londynie.

DOSTĘP PREMIUM