Szczyt V4 w Izraelu odwołany. To efekt konfliktu polsko-izraelskiego

Szczyt Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu został odwołany po interwencji premiera Mateusza Morawieckiego - podaje PAP, powołując się na źródła zbliżone do rządu.
Zobacz wideo

Z inicjatywy premiera Mateusza Morawieckiego pozostali szefowie rządów Grupy Wyszehradzkiej, w geście solidarności z Polską, odwołali szczyt w Jerozolimie. Politycy V4 będą w poniedziałek w Izraelu, ale odbędą się tylko rozmowy bilateralne z przedstawicielami tamtejszego rządu. Szefowie rządów V4 zdecydowali, że szczyt odbędzie się dopiero po wyborach parlamentarnych w Izraelu.

Dziś do polskiego MSZ wezwana została ambasador Izraela w Polsce Anna Azari. Powodem była wypowiedź p.o. izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israela Katza, który powiedział, że "Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki" (cytując wypowiedź byłego premiera Izraela Icchaka Szamira). Premier Mateusz Morawiecki odwołał swoją obecność na szczycie V4 w związku z tą wypowiedzią. 

- Dziś rano przekazałem premierom Węgier, Czech i Słowacji nasze stanowisko ws. szczytu Grupy Wyszehradzkiej. Ważna decyzja o przesunięciu spotkania z Izraelem pokazuje, że V4 jest jednością i nie ma wśród nas zgody na bezpodstawne, rasistowskie ataki na żadnego z partnerów - napisał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki.

- Uważamy wypowiedzi pełniącego obowiązki izraelskiego ministra spraw zagranicznych za niedopuszczalne - powiedział w Brukseli szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz. -Uważamy, że te wypowiedzi pobudzają antypolonizm, antysemityzm, mają charakter rasistowski i nie służą stosunkom polsko-izraelskim. Dlatego oczekujemy, że strona izraelska wycofa się z tych słów - tłumaczył minister.

Z kolei w czwartek, tuż po zakończeniu konferencji bliskowschodniej "Jerusalem Post" podał, że podczas pobytu w Warszawie premier Izraela powiedział, iż Polacy kolaborowali z nazistami w Holokauście. Informację tę zdementowała później Anna Azari.

DOSTĘP PREMIUM