Donald Tusk o brexicie: Im mniej czasu pozostało, tym przełożenie go jest bardziej prawdopodobne

Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej, podkreśla, że w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE są dwie możliwości: chaotyczny brexit lub odłożenie go w czasie.

Donald Tusk uważa, że odłożenie brexitu w czasie byłoby racjonalnym rozwiązaniem. Przewodniczący Rady Europejskiej stwierdził tak po spotkaniu z Theresą May, które odbyło się przy okazji szczytu z państwami arabskimi w egipskim Szarm el-Szejk. 

Czytaj też: Tusk krytykowany za słowa o "specjalnym miejscu w piekle dla zwolenników brexitu bez planu"

Donald Tusk wskazywał jednocześnie, że brytyjska premier wciąż wierzy w możliwość uniknięcia przełożenia terminu wyjścia ze Wspólnoty. 

- Dla mnie to jest absolutnie jasne, że w Izbie Gmin nie ma większości, by przyjąć umowę w sprawie brexitu. Stoimy przed alternatywą: chaotyczny brexit albo odłożenie go w czasie. Im mniej czasu pozostało do 29 marca, tym przełożenie go jest bardziej prawdopodobne. I to jest fakt - zaznaczył Tusk.

Do sprawy brexitu odniosła się również Theresa May.

- Pracuję nad tym, by głosowanie w sprawie umowy brexitowej odbyło się do 12 marca. Deputowani powiedzieli, że chcą, by brexit nastąpił na podstawie porozumienia. Mam nadzieję, że parlament zbierze się i postąpi zgodnie z decyzją Brytyjczyków - powiedziała premier May.

W styczniu brytyjski parlament odrzucił wynegocjowaną przez rząd i Brukselę umowę ws. brexitu. Deputowani zwrócili się do Theresy May, by nakłoniła Unię do wprowadzenia zmian w mechanizmie awaryjnym dotyczącym irlandzkiej granicy.

Bruksela zdecydowanie odrzuca możliwość otwierania porozumienia. 

Czytaj też: Mamy problem przed wyborami do europarlamentu. PKW ostrzega przed "paradoksem Alabamy"

Jeśli brytyjski parlament nie zaakceptuje umowy lub alternatywnego rozwiązania, to nastąpi tzw. twardy brexit, czyli Wielka Brytania opuści Wspólnotę bez porozumienia, na mocy procedury opisanej w art. 50 traktatu o UE o północy z 29 na 30 marca.

Brytyjski "The Telegraph" podał w poniedziałek, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE może opóźnić się o co najmniej dwa miesiące zgodnie z planami rozważanymi przez premier Theresę May. "The Guardian" informuje z kolei, że unijni liderzy są gotowi rozważyć nawet dwuletnie odroczenie tej decyzji.

DOSTĘP PREMIUM