Nowa Zelandia. Po zamachu eksperci przyznają, że ekstremizm już tam jest. "To koniec niewinności"

Bardzo długo Nowa Zelandia zakładała, że problem ekstremizmu jej nie dotyczy, ale to zjawisko już w kraju obecne. I odległość od Europy czy USA nie jest żadną ochroną - w ten sposób zamach w Christchurch komentują eksperci, z którymi rozmawiał nowozelandzki serwis "Stuff".

Znaki, które mogły zwiastować wydarzenie takie jak to, co stało się w Christchurch, pojawiały się od pewnego czasu. I najwyraźniej były lekceważone. Dr John Battersby z Centrum Studiów nad Obroną i Bezpieczeństwem Uniwersytetu Massey przyznał, że odległość od Europy i wzbierającego w niej poparcia dla prawicy oraz Stanów Zjednoczonych i stojącego obecnie na ich czele Donalda Trumpa nie jest zabezpieczeniem przez radykalizacją postaw. - To dzieło internetu, echo chambers (otaczania się znajomymi o podobnych poglądach - red.), gdzie ludzie o ekstremistycznych poglądach mogą się spotykać, słuchać i wzajemnie zachęcać do działania. Od pewnego czasu przed tym ostrzegaliśmy - mówił, a jego słowa przytacza nowozelandzki "Stuff"

Zamach w Nowej Zelandii. Eksperci o wzroście ekstremizmu

- To koniec niewinności - tak zamach w Christchurch skomentował natomiast dr Paul Spoonley, autor "Politics of Nostalgia: Racism and the Extreme Right". Przyznał, że miasto od lat jest kuźnią dla ekstremalnych ruchów nacjonalistycznych, które przyciągają młodych mężczyzn.

- Czują, że tracą pozycją grupy dominującej i ich kultura jest atakowana przez multikulturalizm. To, co stało się po 11 września, to powstanie międzynarodowej teorii spiskowej mówiącej o tym, że muzułmanie są największym zagrożeniem - komentował dla "Stuff". Przyznał, że podsycane w grupach ekstremistycznych poczucie zagrożenia tak kulturowego, jak fizycznego, powoduje coraz większą radykalizację. Widać to chociażby po liczbie komentatorów, którzy pozwalają sobie na coraz ostrzejsze w formie wypowiedzi. 

Prof. Douglas Pratt z Uniwersytetu w Auckland użył nawet sformułowania "chrześcijański terroryzm". Jego zdaniem, bowiem, postawy radykalne nie wynikają tylko z polityki, a są głęboko zakorzenione w religii. Badacz śledzi tego rodzaju zachowania od czasu zamachów w Londynie w 2005, jego zdaniem zagrożenie, że w Nowej Zelandii dojdzie do wydarzeń podobnych do zamachu w Christchurch, było podskórnie wyczuwalne już od dawna. 

49 osób zginęło w ataku na dwa meczety w mieście Christchurch w Nowej Zelandii. W szpitalach są dziesiątki rannych, w tym wiele ciężko. Aresztowane zostały cztery osoby. Jeden z zamachowców transmitował strzelaninę w internecie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (79)
Zamach w Christchurch w Nowej Zelandii. Eksperci o rosnącym ekstremizmie
Zaloguj się
  • rdaneel

    0

    jak to szło?

    Muzułmańskie zamachy są częścią życia w wielkim mieście?

    "Przyznał, że miasto od lat jest kuźnią dla ekstremalnych ruchów nacjonalistycznych" - czy to czasem nie jest zbyt antyislamskie? twu antynacjonalistyczne? W końcu nie każdy nacjonalista jest terrorystą, Nie można tak wszystkich oskarżać!

  • wycietytoja

    Oceniono 3 razy -1

    Czy bisurmanie rysuja juz kredkami na asfalcie?

  • starszy-65

    0

    No to jeszcze została niewinna Polska ale dzięki PiS, Prezydentowi i IPN chyba już niedługo będziemy niewinni?.

  • pryszcze.duszy

    Oceniono 5 razy 3

    użył nawet sformułowania "chrześcijański terroryzm"

    nawet? to jest chrześcijański terroryzm pełną gębą, a nie "nawet"

  • lukasbo

    Oceniono 5 razy -1

    Dlaczego zamachy islamskich fundamentalistow nazywane są w GW incydentami a omawiane zdarzenie jest zamachem terrorystycznym? :/

  • zdziwiony6

    Oceniono 5 razy 1

    Tak, koniec niewinności w Nowej Zelandii. Europa swoją niewinność straciła po zamachach w Londynie, Madrycie, Paryżu, Brikseli...

  • madass07

    Oceniono 8 razy 0

    kultura chrześcijańska to woda islamska doktryna to olej nie da się połączyć tych dwóch składników szczególnie jeśli muzułmanie opuszczają swoje kraje jadąc do nowych i próbują zmienić nowe kraje w taki sam syf jak zrobili i porzucili w swoich krajach. Żelazna logika tych osób powala mnie. Nigdy nie sprawdzi się na dłuższą metę multikulti NIGDY w Polsce przerabialiśmy to na wieki zanim stało się to modne i skończyło się wymazaniem z map na 123 lata.

  • grizz8

    Oceniono 18 razy 0

    Kto sieje wiatr zbiera burzę... Zamach na Bali . Zginęło wtedy ponad dwieście osób w tym 88 Australijczyków, a kolejne dwieście to osoby ranne. A ta w ogóle to wyrażenie zgody na budowę meczetów w Christchurch to prowokacja. Ile kościołów wybudowano w Mekce w ramach wsparcia tamtejszych chrześcijan...? Nawet w Saudi Arabia są chrześcijanie, tylko że przyznać się do tego to pewna śmierć...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX