Obawy o bezpieczeństwo brytyjskich parlamentarzystów. Doradzono im współdzielenie taksówek

Wiceprzewodniczący Izby Gmin Lindsay Hoyle poinformował, że ??służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w parlamencie obawiają się, że deputowani mogą paść ofiarami ataku. Zorganizowano dla nich specjalne taksówki.
Zobacz wideo

Jak podaje www.politicshome.com, policja w całym kraju została ostrzeżona przed zagrożeniem, na jakie obecnie narażeni mogą być posłowie.

Lindsay Hoyle ostrzegał mailowo wszystkich posłów niedługo po tym, jak Theresa May poinformowała, że ??domaga się trzymiesięcznego opóźnienia Brexitu.

- Szczerze wierzę, że możemy to zrobić z tym porozumieniem. Wciąż pracuję nad tym, by parlament zgodził się na nie, tak byśmy mogli wyjść w uporządkowany sposób - mówiła premier, podkreślając odpowiedzialność ciążącą na parlamentarzystach.

Hoyle zauważył, że posłowie są teraz w centrum uwagi opinii publicznej na niespotykaną wcześniej skalę. Stąd specjalne środki ostrożności - zachęta dla posłów, żeby korzystali wspólnie ze specjalnych taksówek oraz uczulenie policji w całym kraju na możliwe zagrożenia.

Anna Soubry z proeuropejskiej partii The Independent Group relacjonowała, że w miniony weekend nie mogła wrócić do domu, bo otrzymywała groźby pozbawienia życia. Poseł Partii Pracy Lloyd Russell-Moyle, również przeciwnik brexitu, w czwartek został zaatakowany przez mężczyznę, który nazywał go zdrajcą. Zdrajczynią została też nazwana posłanka Diana Johnson.

Parlamentarzyści dostają też anonimy, w których autor pisze np. że "powali Londyn na kolana" albo że odbiorczyni listu "nie jest mile widziana w Anglii ze swoją paskudną, jadowitą gębą".

Kiedy będzie brexit? Decyzje w przyszłym tygodniu

Unijni przywódcy zgodzili w czwartek się na prośbę Theresy May, by dosłownie w ostatniej chwili - na tydzień przed pierwotnym terminem - przesunąć datę wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Kiedy dokładnie dojdzie do rozwodu, okaże się w przyszłym tygodniu. Jak informował, po zakończeniu negocjacji, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, pierwszy scenariusz zakłada, że jeśli Izba Gmin zaakceptuje porozumienie rozwodowe w przyszłym tygodniu, przedłużenie nastąpi do 22 maja. Drugi, jeśli brytyjscy parlamentarzyści nie podejmą decyzji w przyszłym tygodniu, to Rada Europejska zgodziła się na przedłużenie terminu do 12 kwietnia.

Premier Theresa May ma jeszcze trzecie wyjście: do 12 kwietnia może zadeklarować, że chce dłuższego przesunięcia brexitu - na przykład do końca roku. Wtedy jednak Wielka Brytania musiałaby zorganizować wybory do europarlamentu.

DOSTĘP PREMIUM