Godzina na usunięcie treści związanych z terroryzmem. Komisja Europejska szykuje TERREG: nowe przepisy dotyczące internetu

Platforma internetowa będzie miała godzinę na usunięcie ze swojej strony treści związanej z terroryzmem - tak w skrócie może działać tzw. dyrektywa TERREG, którą szykuje Komisja Europejska. Nowe prawo budzi jednak kontrowersje.
Zobacz wideo

O co chodzi w tzw. dyrektywie TERREG? - Komisja Europejska zaproponowała, żeby platforma internetowa, na której stronie pojawią się treści związane z terroryzmem, miała godzinę na ich usunięcie. Mówimy o 60 minutach od momentu zgłoszenia takiej sytuacji - wyjaśniała Natalia Mileszyk z Centrum Cyfrowego. Unia chce, by platformy, podobnie jak przy dyrektywie o prawach autorskich, wprowadziły filtrowanie, aby "proaktywnie wyłapywać treści terrorystyczne".

Takie zmiany to częściowo pokłosie ostatniego zamachu w Nowej Zelandii. Zamachowiec z Christchurch transmitował na żywo atak na dwa meczety - Facebook potrzebował 17 minut, by przerwać tę relację.

Mileszyk wskazywała, że projekt rozporządzenia budzi na razie sporo kontrowersji. - Jedno z pytań dotyczy definicji treści terrorystycznej. Komisja Europejska odpowiada na nie bardzo mgliście. Kontrowersyjna jest też ta jedna godzina. Duże platformy, jak Facebook, pewnie sobie poradzą, gorzej z mniejszymi - mówiła ekspertka.

Dyrektywa TERREG - są kontrowersje

Tzw. dyrektywa TERREG przewiduje kary finansowe dla platform, które nie będą ich przestrzegać. - Platformy będą ostrożne i będą usuwać podejrzane treści, żeby nie płacić. Pytanie, co z użytkownikami, których treści zostaną zablokowane? Jaki będzie mechanizm odwołania się od takiej decyzji? - wskazywała ekspertka.

Przedstawicielka Centrum Cyfrowego wskazała, że KE proponuje pewien mechanizm i na razie nie wiadomo, jak miałoby wyglądać jego stosowanie. - Mechanizm kontroli treści, bez nadzoru sądowego, tworzy furtkę do nadużyć, nawet ze strony politycznej. To skomplikowany problem, a rozwiązanie proponowane przez KE to prywatyzacja egzekucji prawa. Władze nie wiedzą, jak reagować w takich sytuacjach i przerzucają odpowiedzialność na platformę internetową - wskazywała Natalia Mileszyk.

Jak dodawała, w unijnym procesie legislacyjnym kształt ostateczny kształt dyrektywy TERREG może się jeszcze zmienić. - Jednak sprawa może ulec przyspieszeniu, żeby zdążyć uchwalić przepisy jeszcze w tej kadencji Parlamentu Europejskiej, czyli przed końcem maja - mówiła Mileszyk.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM