Pożar katedry Notre Dame w Paryżu. "Na twarzach turystów i paryżan maluje się przerażenie"

- Tłum, który patrzy na Notre Dame, stoi niemal w ciszy. Przerażenie, które maluje się na twarzach turystów i paryżan, jest bardzo widoczne - mówiła na antenie TOK FM Patrycja Wanat, która pożar katedry Notre Dame w Paryżu obserwowała na własne oczy.
Zobacz wideo

Informacje z poniedziałkowego wieczora mówią o tym, że istnieje ryzyko zawalenia się katedry. Niestety, jak mówiła dziennikarka Patrycja Wanat, nie ma możliwości użycia helikoptera do ugaszenia pożaru, który trawi jeden z najcenniejszych zabytków świata. - Jest tutaj bardzo dużo policji, karetek, strażaków. Stoimy w ogromnym tłumie, patrzymy na katedrę. Ta łuna wydaje się coraz większa. Przypuszczam, że opanowanie tego ognia potrwa jeszcze bardzo, bardzo długo - relacjonowała na antenie TOK FM. Jak dodała, gdyby użyto helikoptera gaszącego, woda mogłaby jeszcze bardziej zniszczyć budynek i to jest w środku. - Tłum, który patrzy na Notre Dame, stoi niemal w ciszy. Przerażenie, które maluje się na twarzach turystów i paryżan, jest bardzo widoczne - mówiła. 

Pożar katedry Notre Dame w Paryżu. Na miejscu prezydent Macron

Na wyspę Ile de la Cite, na której stoi katedra Notre Dame, przybył prezydent Francji Emmanuel Macron razem z premierem Edouardem Philippe'em. Prezydent w tweecie napisał, że podziela "emocje całego narodu". Jednak sama wyspa została odcięta od reszty miasta, by ułatwić akcję gaszenia ognia. 

Jak podaje paryska straż pożarna, szybko szerzący się pożar zaczął się od strychu. - Akurat 11 kwietnia wyniesiono 16 bardzo cennych rzeźb. Wiadomo, że one są bezpieczne, bo zabrano je do renowacji. Każdy, kto był w katedrze, chyba nie może sobie wyobrazić, jak ten budynek teraz będzie wyglądał - mówiła Patrycja Wanat. - Wszyscy strażacy zostali ściągnięci do ratowania Notre Dame. Wszyscy powinniśmy być myślami z nimi, bo tam musi dokonywać się heroiczna walka - dodała.

DOSTĘP PREMIUM