Wybory na Ukrainie. Aleksander Kwaśniewski: Nie odbierałbym Zełenskiemu szans na przemianę Ukrainy

- Wołodymyr Zełenski jest inteligentnym człowiekiem. Politykę będzie poznawał na bieżąco, ale jeśli otoczy się mądrymi ludźmi i będzie chciał odciąć się od wpływów oligarchicznych, to może zrobić dużo dla Ukrainy - ocenił w TOK FM były prezydent Aleksander Kwaśniewski.
Zobacz wideo

Liderem badań exit poll w wyborach prezydenckich na Ukrainie został Wołodymyr Zełenski. Obecny prezydent Petro Poroszenko zostaje daleko w tyle.

Wołodymyr Zełenski jest aktorem, komikiem i nie ma żadnego doświadczenia politycznego. Jednak zdaniem Aleksandra Kwaśniewskiego, w rzeczywistości jest lepszy, niż oponenci o nim mówią. Były prezydent osobiście poznał kandydata na prezydenta Ukrainy.

- Jest inteligentny i błyskotliwy. To, co mówił o polityce zagranicznej, było całkiem dobre i przemyślane, a rozmawialiśmy m.in. o porozumieniu mińskim, relacjach z Rosją i z Unią Europejską - przekonywał Kwaśniewski w TOK FM. Zapewniał też, że jego zdaniem nie ma żadnych obaw, jakoby Zełenski miał zmienić prozachodni kurs Ukrainy.

"Zełenski przynosi zmianę"

- Jeśli Ukraińcy będą chcieli wybrać prezydenta doświadczonego, to tu nie ma dyskusji. Petro Poroszenko go przerasta, bo był ministrem spraw zagranicznym, ministrem gospodarki, szefem biura bezpieczeństwa, a teraz przez pięć lat prezydentem. Więc jak tu się z nim równać - mówił Kwaśniewski w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz.

Wołodymyr Zełenski natomiast, zdaniem byłego prezydenta, przynosi zmianę. - On zrozumiał, że ci politycy, którzy pojawiają się w historii Ukrainy, przez ostatnie 30 lat przejedli się, stracili zaufanie. Okazali się niekonsekwentni albo nieudolni, więc na tej fali zmęczenia nimi Zelenski gra i wygrywa - stwierdził.

Były prezydent wielokrotnie podkreślał jednak, że wiele będzie zależało od tego, jakimi ludźmi otoczy się Zełenski, jakich dokona nominacji kadrowych. Czy będzie potrafił odciąć się od oligarchów, w tym znanego Ihora Kołomojskiego. - On w pierwszych dniach ma prawo, zgodnie z konstytucją, mianować ministrów spraw zagranicznych, obrony narodowej, spraw wewnętrznych oraz szefa służb i prokuratora generalnego - wyliczał Kwaśniewski. Podkreślił, że te decyzje dadzą pełniejszy obraz tego, jaka będzie prezydentura Zełenskiego.

Gdy prowadząca rozmowę Agnieszka Lichnerowicz zwróciła uwagę, że wśród wymienianych nazwisk doradców Zełenskiego jest Micheil Saakaszwili, Kwaśniewski podkreślił, że zaangażowanie byłego prezydenta Gruzji oznaczałoby "brak zrozumienia sytuacji".

- Problemów Ukrainy nie mogą rozwiązywać politycy z zewnątrz. To nie może być ani Gruzin, ani Polak, ani Francuz, ani Anglik. To muszą robić Ukraińcy - przekonywał były prezydent. - Poza tym Saakaszwili przy swoich zmiennych emocjach jest po prostu trudnym partnerem - dodał.

Gość TOK FM podkreślił też, że jeżeli Zełenski wygra dużą większością głosów i zawiedzie Ukraińców, to losy tego państwa nie nie będą optymistyczne.

- Limit cierpliwości społecznej dla wszystkich niespełnionych obietnic się skończył - uznał Kwaśniewski. - Zełenski musi pokazać nową ekipę, politykę antykorupcyjną, zerwanie z oligarchami i ich wpływami w różnych dziedzinach. Musi zbudować uczciwy system wymiaru sprawiedliwości, oczyścić go z tych, którzy się nie sprawdzają. No i musi oczywiście dać jakieś sygnały poprawy sytuacji gospodarczej - wyliczał.

Kwaśniewski krytycznie o relacjach polsko-ukraińskich

W kontekście Polski i relacji polsko-ukraińskich były prezydent przyznał, że "nie spodziewa się żadnych zwrotów akcji". Sugeruje natomiast polskim władzom, aby Zełenskiego od samego początku traktować poważnie i uznawać za partnera do rozmów. - Polska władza jest w ostatnich latach względem Ukrainy niezwykle pasywna i uważam to za błąd - stwierdził Aleksander Kwaśniewski.

- Premier Morawiecki jeszcze w ogóle nie odwiedził Kijowa. Również relacje na poziomie prezydenckim były wątłe. A ryzyko jest takie, że im będzie mniej aktywności ze strony czynników oficjalnych, tym większy głos będą mieli ekstremiści i nacjonaliści, co w sprawach polsko-ukraińskich byłoby fatalnym scenariuszem - podsumował były prezydent.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj całej rozmowy z byłym prezydentem!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM