Wybory w Holandii. Partia Timmermansa niespodziewanym zwycięzcą. "Socjalistów pogrzebano dwa lata temu, wszyscy myśleli, że się skończyli"

Partia Pracy zdobyła najwięcej głosów w wyborach europejskich w Holandii - wynika z sondaży exit poll. Eurosceptycy, którzy górowali w sondażach, znaleźli się dopiero na czwartym miejscu. Prof. Jan Zielonka, który komentował te wyniki w Poranku TOK FM, zwrócił też uwagę na wysoką frekwencję.
Zobacz wideo

Prof. Zielonka, którzy przyznał, że cały czwartkowy wieczór spędził, oglądając holenderską telewizję, wyniki wyborów w tym kraju określił jako spektakularne. Zwrócił uwagę na frekwencję, która była najwyższa od 1989 roku. - To jest wotum zaufania dla całego projektu europejskiego. Jeśli więcej ludzi się fatyguje, to ludzie uważają, że to ma sens - mówił.  

Sondaże exit poll zwycięstwo dają Partii Pracy, której najbardziej znaczącą twarzą jest Frans Timmermans, typowany jako kandydat na przyszłego szefa Komisji Europejskiej. Konserwatywna Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) premiera Marka Rutte znalazła się na drugim miejscu. Agencja Reutera odnotowuje, że Rutte bez trudu uporał się z wyzwaniem ze strony antyunijnego i populistycznego Forum Demokratycznego (FvD) Thierry'ego Baudeta. W marcu w wyborach  prowincjonalnych partia Baudeta wyprzedziła rządzącą VVD.

Z sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos wynika, że Partia Pracy zdobyła 5 z 26 mandatów w PE przypadających Holandii, VVD - 4, Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny (CDA) - 4, FvD - 3, a antyislamska Partia na rzecz Wolności (PVV) Geerta Wildersa - 1.

Wyniki oficjalne zostaną podane dopiero w niedzielę, po zakończeniu wyborów we wszystkich państwach Unii Europejskiej.

Wybory w Holandii. "Socjaliści mówią trochę jak Zandberg"

Reuters podkreśla również, że wygrana Partii Pracy w czwartkowym głosowaniu to "zaskakujący rezultat", który podbudowuje wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa, wiodącego kandydata tej siły politycznej.

- Wygrali socjaliści, i to ogromnie. Partia, którą dwa lata temu wszyscy dziennikarze pogrzebali, myśląc, że się skończyła. Badania pokazują, że to w dużej mierze zasługa Timmermansa - mówił prof. Jan Zielonka, politolog i europeista z Uniwersytetu Oksfordzkiego, który był gościem Poranka TOK FM. Zwracał przy tym uwagę, że holenderscy socjaldemokraci są za Europą, ale domagają się podstawowych reform. - Chcą, żeby Europa skończyła z rajami podatkowymi, żeby Europa skończyła z pomaganiem biznesowi kosztem obywatela, stawiają na służbę zdrowia, na mieszkania. Mniej więcej tak, jak mówi Zandberg - mówił prof. Zielonka.

Zwracał również uwagę na różnicę między kampanią wyborczą w Polsce i Holandii. - U nas jest trochę sztuczny konflikt, czy jesteś za, czy przeciw Europie. W Polsce nikt nie chce z Unii wyjść. Podstawowy problem to jest, jaka Europa. Czy chcemy wrócić do Europy z XIX wieku, czy chcemy ją poważnie zreformować? Timmermans bardzo ostro podkreślał, że nie możemy siedzieć w instytucjach, które nie funkcjonują, Europa musi być bliżej obywatela, a dalej od lobbystów - wyliczał. 

W 17-milionowej Holandii uprawnionych do głosowania jest 13 mln ludzi. W wyborach do PE w 2014 r. frekwencja wynosiła ok. 37 proc.

DOSTĘP PREMIUM