Kto może zastąpić Theresę May? Ekspert: Nie sądzę, żeby Johnson miał szanse

Theresa May nie będzie dalej pełnić funkcji przewodniczącej Partii Konserwatywnej. Tym samym, zrezygnowała też z teki premiera Wielkiej Brytanii. Michał Broniatowski z "Politico" wskazywał, kto może ją zastąpić.
Zobacz wideo

Theresa May, szefowa brytyjskiego rządu ogłosiła, że 7 czerwca zrezygnuje ze stanowiska szefowej Partii Konserwatywnej. Dodała, że jasne jest dla niej, że w najlepszym interesie Wielkiej Brytanii jest, by misję rozpoczął nowy premier. Na razie jednak nadal będzie pełnić funkcję szefowej rządu. - Do czasu, aż Partia Konserwatywna wybierze nowego szefa, a to może być długa procedura – zauważył Michał Broniatowski z "Politico".

Jakub Janiszewski, prowadzący audycję Połączenie w TOK FM, pytał, czy w takiej sytuacji Wielką Brytanię czekają przyspieszone wybory. - Trzeba pamiętać, że Partia Konserwatywna nie ma większości w parlamencie. Oni muszą polegać na 10 deputowanych, unionistach z Irlandii Północnej, a oni są bardzo kapryśni i nie są zadowoleni z umowy ws. brexitu. Wcale nie jest pewne, czy oni będą chcieli jej pomóc utrzymać się u władzy, więc jeśli Partia Pracy złoży wniosek o obalenie rządu, to on może przejść – mówił Broniatowski.

Jednak o torysach mówi się, że są partią wewnętrznie rozbitą, która dość słabo wypada w sondażach. - Dlatego nie sądzę, żeby jej członkowie byli samobójcami ws. wyborów, bo doskonale wiedzą, że najbliższa elekcja nie oznacza, że ponownie zostaną wybrani do Izby Gmin – dodawał ekspert "Politico".

Według Broniatowskiego, największe szanse na objęcie stołka po Theresie May ma Andrea Leadsom, do niedawna wiceprzewodnicząca Izby Gmin. - Zrezygnowała w proteście przeciwko pomysłom May ws. brexitu. To czołowa osobistość w parlamencie, może za nią stanąć większość partii, jest też osobą, która wspiera idee brexitu. Już kiedyś z nią przegrała walkę o posadę premiera – mówił Broniatowski.

Jak dodawał, jej szanse zwiększa też między innymi to, że jest... kobietą. - W Wielkiej Brytanii jest taka sytuacja, że te stanowiska powinna zajmować w dalszym ciągu kobieta, ze względu na społeczne procesy jakie tam się toczą – podkreślał Broniatowski.

Mniejsze szanse daje w tym kontekście Borisowi Johnsonowi, byłemu burmistrzowi Londynu i ministrowi spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii. - To człowiek, który poprzez swoją wyrazistość może doprowadzić do jeszcze większego rozkładu partii. Nie sądzę, żeby miał szanse w głosowaniu – ocenił ekspert "Politico".

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM