Ciąg dalszy politycznego skandalu w Austrii. Prezydent odwołał rząd kanclerza Kurza

Prezydent Austrii Alexander Van der Bellen odwołał rząd kanclerza Sebastiana Kurza. To kolejna - po poniedziałkowym wyrażeniu wotum nieufności dla gabinetu Kurza przez parlament - odsłona skandalu, jaki od połowy maja wstrząsa sceną polityczną nad Dunajem.
Zobacz wideo

Chodzi o sprawę nagrania wideo, na którym główną rolę odgrywał wicekanclerz Heinz-Christian Strache - lider koalicyjnej Wolnościowej Partii Austrii. Na opublikowanym przez niemieckie media filmie, Strache miał oferować państwowe kontrakty rzekomej inwestorce z Rosji w zamian za pomoc w wyborach.

- Ten niepokojący film zapadł głęboko w naszą pamięć i to nie tylko w Austrii, ale też za granicami kraju. To nagranie niszczy dotychczasowy wizerunek naszego państwa. Musimy temu przeciwdziałać - powiedział prezydent Alexander Van der Bellen.

Austria. Wybory prawdopodobnie we wrześniu

W poniedziałek austriacki parlament przegłosował wotum nieufności dla rządu Kurza (OeVP). To pierwszy taki przypadek w powojennej historii Austrii. Przyspieszone wybory parlamentarne odbędą się prawdopodobnie we wrześniu.

Do tego czasu pełnienie obowiązków kanclerza austriacki prezydent powierzył ministrowi finansów Hartwigowi Loegerowi z Austriackiej Partii Ludowej.

Najkrócej urzędujący kanclerz Austrii

Sebastian Kurz okazał się najkrócej urzędującym austriackim kanclerzem. - Jeszcze nigdy tak krótko kanclerz nie był u władzy. To jest o tyle ciekawe, że przez długi czas uważało się go za złote dziecko polityki - tłumaczyła w TOK FM dr Justyna Miecznikowska.

Dodała, że myśli, iż Kurz do polityki jeszcze powróci. To okaże się jednak po przyspieszonych wyborach parlamentarnych, które odbędą się najprawdopodobniej we wrześniu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM