Zbłąkany miś polarny na ulicach miasta. "Wygląda na bardzo głodnego, ledwo otwiera oczy"

Mieszkańcy miasteczka Norylsk na północy Rosji donoszą o zagubionym niedźwiedziu polarnym. Miś nie jest agresywny. Jest za to tak głodny, że ledwo się porusza.
Zobacz wideo

Rosyjskie media informują o niedźwiedziu polarnym, który nieoczekiwanie pojawił się w centrum przemysłowego miasteczka Norylsk, na północy Rosji. Media społecznościowe obiegają dziesiątki zdjęć misia spacerującego między samochodami albo leżącego samotnie przy fabrykach.

Niedźwiedź nie jest agresywny, wprost przeciwnie. - Wygląda na bardzo głodnego, ledwo otwiera oczy i mruga, ma problemy z chodzeniem - relacjonowała w portalu The Siberian Times fotografka Irina, której udało się podejść do zwierza bardzo blisko i zrobić zdjęcia. - Długo leżał, odpoczywał, a potem przeszedł przez ulicę i wszedł do strefy przemysłowej - mówiła.

O spacerującym misiu informowali też inni mieszkańcy, którzy przekonywali, że podchodzili do zwierza na odległość 40-50 metrów. - Nie wykazywał żadnych przejawów agresji - stwierdzali.

Niedźwiedź najprawdopodobniej opuścił Tajmyr - najbardziej wysunięty na północ półwysep Rosji. W poszukiwaniu pokarmu zawędrował setki kilometrów dalej. Lokalne władze i policja przekonują, że wiedzą o jego sprawie, ale samodzielnie nie mogą podjąć żadnych działań - potrzeba bowiem akceptacji ze strony władz centralnych w Moskwie. Możliwości są dwie - miś może albo zostać przekazany do zoo, albo wywieziony do swojej rodzinnej Arktyki. Aby cokolwiek można było z nim zrobić, trzeba poddać go znieczuleniu.  

Jak informuje "The Siberian Times", to już drugi przypadek od ponad czterdziestu lat, kiedy niedźwiedź polarny pojawia się w miasteczku Norylsk. Ostatnim razem można go było spotkać w roku 1977. Wówczas był jednak bardzo agresywny i - jak donoszą media - został zastrzelony ze względu na duże zagrożenie dla mieszkańców. 

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM