Iran odpowiada na decyzję Donalda Trumpa: Nałożenie bezużytecznych sankcji to trwałe zamknięcie ścieżki dyplomacji

"Zdesperowana administracja Trumpa niszczy przyjęte mechanizmy międzynarodowe służące utrzymaniu pokoju i bezpieczeństwa na świecie" - tak najnowsze amerykańskie sankcje ocenił szef MSW Iranu. Prezydent USA ogłosił w poniedziałek, że jego kraj wprowadza nowy pakiet "surowych" sankcji przeciw Iranowi, które obejmą m.in. najwyższego przywódcę tego kraju.
Zobacz wideo

Decyzja Donalda Trumpa to kolejna odsłona amerykańsko-irańskiego konfliktu. Jak poinformował prezydent USA, jego kraj wprowadza nowy pakiet "surowych" sankcji przeciw Iranowi, które obejmą m.in. najwyższego duchowo-politycznego przywódcę tego kraju ajatollaha Alego Chameneia. Ostrzegł, że sankcje mogą obowiązywać latami. Nowe restrykcje zostały wprowadzone na mocy podpisanego przez szefa państwa rozporządzenia wykonawczego. Dotyczą one również współpracowników Chameneia oraz - jak podał resort finansów (skarbu) - ośmiu dowódców irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.

Amerykański resort skarbu zapowiedział również, że kolejnymi sankcjami jeszcze w tym tygodniu zostanie objęty irański minister spraw zagranicznych Mohammad Dżawad Zarif.

USA nakładają sankcje na Iran. Teheran: Są bezużyteczne

Jak ocenił Teheran, "nałożenie bezużytecznych sankcji na najwyższego przywódcę Iranu oraz kierującego irańską dyplomacją, to trwałe zamknięcie ścieżki dyplomacji". "Zdesperowana administracja (prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda) Trumpa niszczy przyjęte mechanizmy międzynarodowe służące utrzymaniu pokoju i bezpieczeństwa na świecie" - ocenił na Twitterze rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Iranu -  Abbas Musawi. Irańskie media oceniły, że nowe sankcje opierają się na "sfabrykowanych pretekstach".

W ostatnich tygodniach obserwowany jest znaczący wzrost napięcia między Waszyngtonem i Teheranem, do czego przyczyniły się zwłaszcza: atak z 13 czerwca na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej oraz zestrzelenie amerykańskiego drona 20 czerwca.

W obu przypadkach USA winę przypisują Iranowi. Ten kategorycznie odrzuca oskarżenia o zaatakowanie tankowców, a w przypadku drona twierdzi, że zestrzelił ten bezzałogowy samolot, bo ten wtargnął w jego przestrzeń powietrzną. USA przekonują, że do zestrzelenia doszło w międzynarodowej przestrzeni powietrznej.

Prezydent Iranu Hasan Rowhani zarzucił USA, że podsycają napięcie w regionie Zatoki Perskiej, a irański dowódca wojskowy ostrzegł przed niekontrolowanym rozlaniem się konfliktu. Dwa dni wcześniej Donald Trump potwierdził, że planował atak na Iran, ale zawiesił go, gdy usłyszał, że oznaczałby on śmierć ok. 150 osób.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM