Parlament Europejski ma nowego szefa. Włoski socjalista David Sassoli wybrany

Parlament Europejski wybrał włoskiego socjalistę Davida Sassoliego na stanowisko szefa europarlamentu.
Zobacz wideo

Aby zostać wybranym, kandydat musiał zdobyć bezwzględną większość ważnych głosów, tj. 50 proc. plus jeden głos. David Sassoli w drugiej turze głosowania zdobył 345 głosów (potrzebował 344).  Kandydat EKR Jan Zahradil dostał 160 głosów, kandydatka Zielonych Ska Keller - 119, a wystawiona przez GUE/NGL Sira Rego - 43 głosy. - Musimy odnowić ducha ojców integracji europejskiej - podkreślał David Sassoli w przemówieniu do europosłów.

W pierwszej turze głosowania kandydatów było czterech. To: socjalista David Sassoli, Ska Keller z Zielonych, Jan Zahradil z frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów i Sira Rego (GUE/NGL).

W pierwszej rundzie głosowania żaden nie zdobył wystarczającej liczby głosów. David Sassoli otrzymał 325 głosów, Ska Keller - 133, Jan Zahradil - 162, Sira Rego - 42.

Kandydatura Włocha się wszystkim się podoba

- To całkowite zachwianie równowagi geograficznej w UE - mówił PAP jeden z europosłów, nawiązując do planu obsadzenia najwyższych stanowisk w Unii. - To oznaczałoby, że nikt z Europy Środkowo-Wschodniej nie dostanie żadnego z najwyższych stanowisk w UE - dodawał europoseł.

Kandydatura Sassolego została wysunięta we wtorek wieczorem przez frakcję Socjalistów i Demokratów. Była to nieoczekiwana informacja, bo wcześniej we wtorek w Brukseli pojawiły się nieoficjalne informacje, że szefem Parlamentu Europejskiego - zgodnie z ustaleniami przywódców wypracowanymi podczas unijnego szczytu - ma zostać na pierwsze dwa i pół roku socjalista Bułgar Sergej Staniszew, a później niemiecki chadek Manfred Weber. Wskazań tych nie ogłoszono publicznie, bo PE sam wybiera swojego przewodniczącego.

- Nasza grupa polityczna wybrała Davida Sassolego, który miał poparcie praktycznie wszystkich regionów. Natomiast Bułgar mógł liczyć przede wszystkim na poparcie nowych państw UE, a to mogłoby nie starczyć w głosowaniu na szefa PE - powiedział PAP europoseł socjalistów Bogusław Liberadzki.

Gdyby ten scenariusz się ziścił, szefem żadnej ważnej instytucji unijnej nie zostałaby osoba z Europy Środkowo-Wschodniej. - To całkowite zaburzenie równowagi geograficznej - mówi PAP jeden z europosłów.

Tymczasem wcześniej szef Rady Europejskiej Donald Tusk zapowiadał, że przy obsadzie stanowisk ma zostać zapewniony parytet geograficzny.- Jest niebezpieczeństwo, że - mówiąc oględnie - Europa Środkowo-Wschodnia będzie niedoreprezentowana (na najwyższych stanowiskach - PAP) - przyznał PAP Liberadzki w Strasburgu.

Z informacji PAP wynika, że na posiedzeniu frakcji socjalistów Staniszew w ogóle nie był brany pod uwagę. Sassoli rywalizował o nominację z węgierską europosłanką Klarą Dobrev, z którą ostatecznie wygrał.

Najpoważniejszym kontrkandydatem Sassolego w zmaganiach o fotel szefa PE będzie w środę Niemka Ska Keller (Zieloni). Frakcje w PE na stanowisko przewodniczącego europarlamentu zgłosiły też Jana Zahradila (EKR) i Sirę Rego (GUE/NGL), jednak ich szanse są zdecydowanie mniejsze. Liberałowie i chadecy nie zgłosili żadnego kandydata.

- Założenie jest takie, że Sassoli wygra w pierwszej turze i zostanie szefem PE. W ten sposób zrealizowane zostaną ustalenia przywódców ze szczytu w Brukseli, zgodnie z którymi stanowisko to przypadłoby na pierwsze 2,5 roku socjalistom - powiedziało PAP źródło w PE. Co jednak się stanie, jeśli Sassoli nie wygra? - Cała misterna układanka się posypie i nie wiadomo, co będzie dalej. Pojawi się duży problem - dodał rozmówca Polskiej Agencji Prasowej.

Można spodziewać się, że Sassolego oprócz socjalistów poprą też chadecy, co dał do zrozumienia ich lider w PE - Manfred Weber. Powodem jest to, że to właśnie chadecy mieliby obsadzić stanowisko szefa PE za dwa pół roku.

Wybory przewodniczącego PE

Po wyborze przewodniczącego eurodeputowani wybiorą 14 wiceprzewodniczących. Kandydatką na wiceprzewodniczącą zgłoszoną przez EPL ma być była premier, Ewa Kopacz.

Przypomnijmy, że do tej pory tylko raz Polak stał na czele PE. W latach 2009-2012 funkcję tę piastował Jerzy Buzek.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM