Przywódcy Bałkanów wejdą do Europy przez więzienie? "Unia Europejska gra na maksymalne opóźnienie procesu integracji"

- Elitom bałkańskim nie opłaca się wchodzić do UE, bo gdyby musieli przyjąć europejskie zasady gry, to wielu z nich musiałoby pójść do więzienia - mówił na antenie TOK FM Ziemowit Szczerek, komentując sytuację na Bałkanach i poznański szczyt poświęcony krajom tego regionu.
Zobacz wideo

W kończącym się dziś Szczycie Bałkańskim w Poznaniu wzięło udział kilkudziesięciu ministrów, premierzy i przedstawiciele krajów biorących udział w Procesie Berlińskim - czyli inicjatywie służącej wspieraniu integracji sześciu państw regionu Bałkanów Zachodnich z Unią Europejską.

W piątek na szczycie pojawili się m.in. premierzy: Francji, Wielkiej Brytanii, Polski oraz kanclerz Niemiec Angela Merkel. Według prezydenta Andrzeja Dudy, który spotkał się z uczestnikami szczytu, wspólnota europejska powinna jasno określić datę akcesji nowych krajów z regionu Bałkanów. Zapewniał, że Polska w pełni popiera rozszerzenie Unii Europejskiej o nowych członków.

- Kwestia rozszerzenia nie powinna być spychana na boczny tor przez nowe władze instytucji Unii Europejskiej. Zwłaszcza w tym szczególnym momencie, kiedy Wielka Brytania być może prawdopodobnie opuszcza Unię Europejską. W tym powinno dojść do otwarcia na nowe kraje członkowskie - mówił Andrzej Duda.

Unia, Bałkany i strategia wyczekiwania

Jednak jeszcze w połowie czerwca Unia Europejska opowiedziała się za odłożeniem do października otwarcia formalnych negocjacji w sprawie przyjęcia do Wspólnoty Macedonii Północnej i Albanii. Wśród głównych przeciwników rozpoczęcia rozmów są: Holandia, Francja i Niemcy. 

- Unia Europejska gra na maksymalne opóźnienie procesu integracji - mówił w TOK FM Ziemowit Szczerek, dziennikarz i pisarz, znawca Bałkanów. Jak mówił, Bruksela ma dość własnych problemów z krajami tzw. nowej Unii - w tym z Polską i Węgrami. 

Ale zgadza się to ze strategią przyjętą również przez kraje bałkańskie, które - zdaniem gościa Mikołaja Lizuta - nastawiają się na wyczekiwanie i długie negocjacje akcesyjne. - Oni się w tej prowizorce urządzili. To jest ich pomysł na trwanie - przekonywał. Tłumaczył, że w większości tych krajów mamy do czynienia z rządami oligarchiczno-autokratycznymi. Przede wszystkim zaś wskazywał na Serbię, gdzie prezydent Aleksander Vucić, który za Miloševića był szefem serbskiej propagandy, "robi właściwie to samo, co Viktor Orban na Węgrzech". - Elitom bałkańskim nie opłaca się wchodzić do UE, bo gdyby musieli przyjąć europejskie zasady gry, to wielu z nich musiałoby pójść do więzienia za ustawianie się w szarej strefie między polityką a biznesem - mówił Ziemowit Szczerek.

Unia się waha, Rosja kusi

Gość TOK FM podkreślał przy tym, że jednocześnie na Bałkanach swój czar roztacza Rosja, ale także Turcja, a nawet Chiny. - Władimir Putin ma wygodną pozycję, nie musi się specjalnie starać, Bałkany właściwie same wpadają mu w ręce. Rosja nie stawia żadnych warunków wstępnych, mówi: jeśli chcecie współpracować, to współpracujemy. To Vucića w pewnym sensie odsuwa te zaloty Putina - podkreślał ekspert. 

Jego zdaniem, Serbia nie chce grać tylko na jedną kartę. Dlatego z jednej strony bierze udział w szczycie w Poznaniu, z drugiej - pod Belgradem odbyły się wspólne ćwiczenia wojskowe o nazwie Słowiańskie Braterstwo z udziałem Serbii, Białorusi i Rosji.

Bośnia, zmarnowana szansa Europy

Szczerek przybliżył nieco sytuację Bośni, którą określił mianem kraju wykreowanego przez Zachód, stworzonego przez UE "potworka", który miał być przykładem ponadetnicznego funkcjonowania. - W Bośni jest generalnie bajzel. A gdyby zrobić z niej państwo na wzór europejski, to być może UE miałaby konkretny przykład sukcesu. Dlatego Bośnia powinna być polem eksperymentalnym Zachodu. Gdyby do Bośni przyjeżdżano pracować, a nie wyjeżdżano z niej za pracą, to Bośnia promieniowałaby na całe Bałkany - mówił. 

Z drugiej jednak strony, panujące na Bałkanach rozdarcie może tworzyć sytuację napiętej stabilności. I dotyczy to całego regionu, nie tylko jednego kraju. - Ten szczyt [w Poznaniu - red.] pokazuje, że Vucićowi nie wolno pójść tak daleko w sojusz z Putinem. Że należy odrzucać awanse Turcji, która chętnie weszłaby z pakietem cywilizacyjnym do Albanii, Bośni i Kosowa - wyliczał Szczerek. 

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie o tym, co się dzieje na Bałkanach - w "miękkim podbrzuszu Europy":

DOSTĘP PREMIUM