Wenecja znów pod wodą. Zalany plac św. Marka. "Ludzie są wściekli"

Wenecja znów pod wodą. Kolejna fala przypływu nawiedziła zabytkowe miasto - zalewając 70 procent jego terenu. W Wenecji wciąż obowiązuje stan kryzysowy.
Zobacz wideo

Po nadejściu piątkowej fali całkowicie zalany jest między innymi słynny plac świętego Marka. Woda podniosła się do poziomu 160 centymetrów - to niewiele mniej niż we wtorek, kiedy rekordowa fala o wysokości 187 centymetrów zalała ulice i zabytki miasta, które znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Od tej pory życie w Wenecji jest sparaliżowane - zamknięto szkoły, nie kursują też tradycyjne tramwaje wodne. Włoski rząd już zapowiedział, że przeznaczy na pomoc dla zmagającego się z kryzysem miasta 20 milionów euro.

Miasto walczy

Mieszkańcy Wenecji zmagają się w tym momencie z bardzo poważnym żywiołem. - Ludzie są wściekli. Władze to bagatelizują od lat i twierdzą, że skoro są powodzie, to trzeba kupować kalosze - mówił w TOK FM były wicekonsul w Rzymie Marcin Górski:

Premier Giuseppe Conte podczas pobytu w mieście ogłosił, że osoby prywatne otrzymają w ramach odszkodowań po 5 tys. euro, a handlowcy i wszyscy prowadzący działalność komercyjną po 20 tys. euro. Szef rządu przyznał, że sytuacja w mieście jest "dramatyczna". - Ciężko jest to wszystko zatrzymać, gdy przyhcodzą następne fale powodziowe. 

W związku z powodzią powróciły dyskusje na temat budowanego od lat wśród opóźnień, biurokratycznych trudności i śledztw w sprawie korupcji systemu zapór przeciwpowodziowych Mose. Lokalne władze podkreślają, że gdyby system 78 śluz działał, miasto nie zostałoby zalane.

Szef MSZ Włoch Luigi Di Maio zapowiedział w piątek, że wyśle listy do ambasad tego kraju na świecie z prośbą o zorganizowanie inicjatyw na rzecz Wenecji, która ucierpiała w wyniku powodzi. Otwarte też zostało konto, na które można wpłacać datki dla miasta.

Minister ogłosił, że poprosi włoskich ambasadorów, by "promowali inicjatywy na rzecz wsparcia dla Wenecji". - Jestem pewien, że spotkamy się z wielką solidarnością ze strony całego świata - dodał.

Według burmistrza Wenecji - straty z powodu powodzi mogą sięgać nawet miliarda euro.

 W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Wenecja znów pod wodą. Zalany plac św. Marka. "Ludzie są wściekli"
Zaloguj się
  • oko2009

    0

    Jedyne co zrobiły władze w kwestii powodzi to zwrócenie się do świata o pomoc finansową. Bo tak najłatwiej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX