Katastrofa ukraińskiego samolotu w Iranie. Kijów nie wyklucza, że został zestrzelony przez rosyjski pocisk

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy przekazał na jednym z portali społecznościowych, że śledczy z jego kraju chcą zbadać informacje, które pojawiły się w internecie, o fragmentach rosyjskiego pocisku, odnalezionych podobno w pobliżu miejsca katastrofy boeinga.
Zobacz wideo

Aleksij Daniłow podkreślił, że zbadane zostaną różne możliwe przyczyny katastrofy. Obok zderzenia, eksplozji silnika czy wybuchu bomby na pokładzie ma zostać również sprawdzona wersja o rosyjskim pocisku przeciwlotniczym.

"Dojście do prawdy na temat tego wypadku jest naszym priorytetem" - zadeklarował także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński, który na temat współpracy w wyjaśnianiu katastrofy ma rozmawiać z irańskim przywódcą Hasanem Rouhanim. Zaapelował jednak, by powstrzymać się od snucia teorii spiskowych. O to bowiem nietrudno - samolot spadł tej samej nocy, której doszło do odwetowych ataków Iranu na amerykańskie bazy w Iraku. Teheran już przekazał, że nie odda czarnych skrzynek ani Amerykanom, ani konstruktorowi, czyli Boeingowi. A irańscy śledczy we wstępnym raporcie przekazali, że załoga samolotu nie wzywała pomocy. Samolot miał palić w locie, a załoga próbować zawrócić go na lotnisko.

Katastrofa samolotu w Iranie. Niemiecki dziennik o zestrzeleniu

Hipotezę o zestrzeleniu przedstawił w środę niemiecki dziennik "Bild". W analizie zamieszczonej na stronie internetowej sugerowano, że irańska obrona przeciwlotnicza mogła pomylić samolot ukraińskich linii lotniczych z amerykańskim samolotem lub rakietą. 

Dziennik powoływał się na opinie ekspertów i podobieństwo do innych tego rodzaju wypadków.

Podejrzenia ekspertów cytowanych miał wzbudzić fakt, że irańskie władze bardzo szybko uznały, że przyczyną tragedii była usterka techniczna.

Ambasada Ukrainy zmienia komunikat

Przedstawiciele linii Ukraine International Airlines oświadczyli kilka godzin po katastrofie, że boeing był sprawny, i wykluczyli, by przyczyną katastrofy mógł być błąd załogi. - Posiadamy dane, które mówią, że samolot osiągnął wysokość 2400 metrów, co oznacza, że błąd załogi jest mało prawdopodobny - powiedział przedstawiciel UIA Ihor Sosnowski.

Przedstawiciel irańskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego Hasan Razaejfar, szef wydziału ds. badania wypadków lotniczych, przekazał z kolei, że samolot nie sygnalizował awaryjnej sytuacji.

Ambasada Ukrainy w Iranie poinformowała początkowo, że katastrofa samolotu nie była aktem terroru, a jako przyczynę wskazano awarię silnika. W późniejszym komunikacie placówka ograniczyła się jednak do stwierdzenia, że przyczyn nie ujawniono, a poprzednie informacje były nieoficjalne. Premier Ukrainy Ołeksij Honczaruk przestrzegł przed spekulowaniem na ten temat przed publikacją wyników dochodzenia.

Samolot Boeing 737-800 należący do linii lotniczych Ukraine International Airlines rozbił się w środę rano tuż po starcie z międzynarodowego portu lotniczego Teheran-Imam Khomeini. Maszyna miała wylądować w Kijowie o godzinie 8 czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce).

W katastrofie zginęło 176 osób: 82 Irańczyków, 63 Kanadyjczyków, 11 obywateli Ukrainy, w tym dwóch pasażerów i dziewięcioro członków załogi, a także dziesięciu obywateli Szwecji, czterech obywateli Afganistanu, trzech Niemców oraz trzech Brytyjczyków. 

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

DOSTĘP PREMIUM