Książę Harry wycofuje się z życia rodziny królewskiej. "Nie zdziwię się, jak za kilka miesięcy książę i księżna będą negocjować powrót"

Jak książę Harry i Meghan Markle mogą zarabiać po wycofaniu się z życia rodziny królewskiej? - Reklamy. A Meghan może wrócić do grania. Brytyjscy przywódcy nie chcieliby, aby do tego doszło. A ona dostałaby naprawdę bardzo wysokie honoraria, choćby za bardzo krótki występ w bardzo krótkim filmie - mówił w TOK FM dr Łukasz Jasina z PISM.
Zobacz wideo

W "Popołudniu Radia TOK FM" Paweł Sulik rozmawiał z dr Łukaszem Jasiną z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych o tym, że brytyjski książę Harry - wraz ze swoją żoną - chce wycofać się z życia rodziny królewskiej.

- Książę Harry znalazł sobie inny sposób na życie - krótko stwierdził ekspert. I przypomniał jeden fakt z historii brytyjskiej rodziny królewskiej. - Do tej pory było tak: jak już zniknąłeś, to na całego i przestawałeś występować publicznie. Tutaj precedensową sprawą jest były król Edward VIII, późniejszy książę Windsoru i jego żona pani Wallis-Simpson - mówił ekspert. Przypomnijmy krótko - Edward VIII, który był królem UK w 1936 roku, chciał poślubić Wallis Simpson (podwójną rozwódkę). Nie było na to zgody brytyjskiego gabinetu. Mimo to król nie chciał rezygnować z miłości - postanowił abdykować i ożenił się z wybranką. 

Jasina zwrócił zauważył jednak, że rezygnacja z obowiązków rodziny królewskiej nigdy nie odbyła się bez konsultacji z Jej Królewską Mością, bez zgody starszych pretendentów, czyli ojca i brata Harry'ego. - A tu dochodzi jeszcze to, że Meghan Markle posiada własne możliwości zarabiania i spieniężenia własnej sławy, również zdobytej jako żona księcia Harry'ego - mówił na antenie TOK FM. 

Druga po Wallis-Simpson

Zachowanie księcia Harry'ego ekspert ocenił także jako "próbę posiadania króliczka i gonienia go". - Pozostania jedną z bardziej celebryckich par świata, korzystania z tego, że jest się księciem Sussex, od czasu do czasu odgrywania roli, a jednocześnie posiadania własnych środków finansowych. Próba niezależności, bo taki brytyjski senior royal jest całkowicie uzależniony - przypomniał Jasina. Dodał też, że książę nie jest całkowicie uzależniony od środków przyznawanych przez brytyjski parlament, bo ma swoje własne pieniądze - spadek po swojej matce, księżnej Dianie.

Redaktor Sulik zauważył, że społeczeństwo brytyjskie, z którego podatków rodzina królewska jest utrzymywana, może mieć do księcia Harry'ego pewien żal. 

- Tabloidy dzisiejsze brytyjskie, które są głosem ludu w Zjednoczonym Królestwie, raczej są księciu Harry'emu nieprzychylne, ale on takie głosy ucina, mówiąc o niezależności finansowej, do której będzie się starał dojść z żoną - zgodził się jego gość. Zauważył jednak, że utrzymanie rodziny królewskiej nie jest aż tak gigantyczne w porównaniu ze środkami, którzy oni przynoszą państwu, chociażby przez turystów.

Jasina rozwinął też przypuszczenia dotyczące tego, jak książę Harry i Meghan Markle mogą zarabiać po wycofaniu się z życia rodziny królewskiej. - Reklamy. A Meghan może wrócić do grania, brytyjscy przywódcy nie chcieliby, aby do tego doszło. A ona dostałaby naprawdę bardzo wysokie honoraria, choćby za bardzo krótki występ w bardzo krótkim filmie - przekonywał.

Zobrazował też, jak wygląda funkcjonowanie członków rodziny królewskiej w monarchii. - Jesteś członkiem najważniejszej rodziny bardzo dużego kraju, ale ten royals nie ma za bardzo gdzie uciekać, jesteś członkiem tej rodziny również w Australii, Kanadzie, na Barbadosie, w Jamajce. Zostają właściwie Stany Zjednoczone z krajów angielskojęzycznych - opowiadał w TOK FM. Dodał jednak, że nie zdziwi się, jeśli za kilka miesięcy książę i księżna będą negocjować powrót.

Zwrócił uwagę na jeszcze jedną rzecz: - To druga Amerykanka, która dezorganizuje życie rodziny i do tego rozwódka. Druga po Wallis-Simpson z 1936 roku.

Książę Harry bardziej interesujący niż brexit

Jasina zauważył też, że sprawa księcia Harry'ego bardzo skutecznie odwraca uwagę od brexitu. - Przypominam, że w tym miesiącu mamy brexit, nic już go nie wyhamuje. A to będzie sprawa intensywniej dyskutowana niż brexit w bardzo wielu miejscach - powiedział. 

A brytyjska Izba Gmin poparła w czwartek w głosowaniu projekt ustawy o porozumieniu w sprawie wystąpienia z UE, której przyjęcie jest niezbędne do uporządkowanego brexitu 31 stycznia.

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

DOSTĘP PREMIUM