Dowódca sił powietrznych Iranu: Pomyślałem, że chciałbym umrzeć i nie być świadkiem takiego wypadku

Gen. Amir Ali Hadżizadeh, dowódca sił powietrznych Gwardii Rewolucyjnej Iranu, ogłosił, że jego jednostka bierze na siebie "całkowitą odpowiedzialność" za przypadkowe zestrzelenie ukraińskiego samolotu pasażerskiego. W katastrofie zginęło 176 osób.
Zobacz wideo

- Pomyślałem, że chciałbym umrzeć i nie być świadkiem takiego wypadku - tak w wystąpieniu w telewizji państwowej gen. Amir Ali Hadżizadeh wspominał moment, gdy dowiedział się o zestrzeleniu ukraińskiego samolotu. Jak mówił, "samolot został błędnie uznany za wrogi cel i w okolicznościach niezamierzonego błędu ludzkiego maszyna została strącona rakietą krótkiego zasięgu". Generał dodał,  - że samolot został wzięty za pocisk, i operator mając 10 sekund na powzięcie decyzji, otworzył ogień bez możliwości potwierdzenia rozkazu.

Iran oficjalnie dziś rano ogłosił, że katastrofa, do której doszło w środę rano, to efekt omyłkowego zestrzelenia

Iran się przyznał. Ajatollah Ali Chamenei zdecydował o ujawnieniu prawdy

Według mediów za decyzją o ujawnieniu prawdy na temat tragicznych wydarzeń stoi najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu - ajatollah Ali Chamenei. Miał on zostać wczoraj (piątek 10 stycznia) poinformowany o przypadkowym zestrzeleniu ukraińskiego samolotu pasażerskiego i polecił, aby tę wiadomość upublicznić. Poinformowała o tym półoficjalna irańska agencja prasowa Fars.

Chamenei, który jest pierwszą osobą w państwie, złożył w sobotę wyrazy ubolewania i wyraził "głęboką sympatię" wobec rodzin 176 ofiar. Nakazał siłom zbrojnym kraju zaradzić wszelkim "zaniedbaniom" po tym, jak przyznali, że przypadkowo zestrzelili ukraiński samolot pasażerski w Teheranie. W komunikacie opublikowanym w sobotę na swej stronie internetowej Chamenei zachęcił do "zrobienia tego, co konieczne, aby uniknąć powtórzenia się takiego wypadku".

Do zestrzelenia samolotu, który leciał z Teheranu do Kijowa, doszło kilka godzin po ostrzelaniu przez Iran dwóch baz w Iraku, w których stacjonowali m.in. amerykańscy żołnierze. Ataki były odwetem za zamordowanie przez Amerykanów generała Kasema Sulejmaniego.

Czytaj też: "To najgorszy scenariusz dla Iranu". Ekspert o konsekwencjach przyznania się Teheranu do zestrzelenia ukraińskiego samolotu>>>

DOSTĘP PREMIUM