Australia. Władze Canberry apelują do mieszkańców, by nie opuszczali domów: na ewakuację jest za późno

Trzy osoby zginęły w czwartek w katastrofie samolotu gaśniczego uczestniczącego w walce z pożarami lasów w australijskim stanie Nowa Południowa Walia - poinformował Shane Fitzsimmons, szef straży pożarnej na wiejskich terenach tego stanu. Coraz bardziej niebezpiecznie jest w okolicach stolicy Australii - Canberry.

Z informacji przekazanych przez straż pożarną wynika, że samolot  rozbił się o ziemię – według pierwszych ustaleń „towarzyszyła temu duża kula ognia”.  Żadna z trzech osób na pokładzie maszyny nie przeżyła.

Według lokalnej straży pożarnej kontakt z samolotem C-130 Hercules utracono ok. godziny 14 czasu lokalnego, kiedy znajdował się w górskim rejonie Snowy Monaro.

Tymczasem w Canberze władze ostrzegły mieszkańców wschodniej części miasta, aby pozostali w miejscach zamieszkania bowiem jest już za późno na ewakuację. W szczególności odradzono ewakuację samochodem, gdyż jazda przez płonący obszar jest śmiertelnym zagrożeniem.

Lotnisko w Canberze zostało zamknięte i oddane do wyłącznej dyspozycji samolotów gaśniczych.

Pożary szalejące już od września ub. r. spowodowały śmierć 29 osób i zniszczenie 2500 domów. W płomieniach, które strawiły obszar wielkości 1/3 terenu Niemiec, mogło zginać nawet miliard zwierząt.

Czytaj też: Prof. Dickman w TOK FM: Naukowcy przewidzieli pożary w Australii. Jeden z raportów wskazał nawet dokładnie rok 2020>>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (1)
Pożary w Australii. Jak wygląda sytuacja?
Zaloguj się
  • mgrstepien

    0

    W ciągu minonego roku zatrzymano w Australii ponad 180 osób za wypalanie traw. Pewnie z 10 razy tyle nie zatrzymano?
    Teraz płacz na cały świat, że sytuacja się wymknęła spod kontroli.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX