Opozycja chce stworzyć nową komisję. By obłaskawić kontrowersyjną senator

Lidia Staroń ma stanąć na czele nowej komisji w Senacie: komisji petycji - informuje "Rzeczpospolita". Staroń to jedna z trojga niezależnych senatorów, a to oni mogą decydować o wynikach głosowań.
Zobacz wideo

Z informacji "Rz" wynika, że nowa komisja ma powstać "po podziale obecnej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Projekt zmiany regulaminu".  

"Jej powołanie w Senacie nie budzi większych kontrowersji. Co innego osoba potencjalnej przewodniczącej Lidii Staroń, szefowej Koła Senatorów Niezależnych. W latach 2005-2015 była posłanką PO, po czym odeszła z tej partii i dwukrotnie udała jej się już trudna sztuka wejścia do Senatu z własnego komitetu. Jest znana z działań na rzecz osób pokrzywdzonych przestępstwami, a przede wszystkim z walki z nieprawidłowościami w spółdzielniach mieszkaniowych" - czytamy w dzisiejszym wydaniu dziennika.

"Rzeczpospolita" podkreśla, że informacja o tym, że Lidia Staroń ma pokierować nową komisją, jest jeszcze nieoficjalna. "To, że jej kandydatura jest najpoważniej brana pod uwagę, potwierdziliśmy w kilku źródłach. I budzi ona kontrowersje u części rządzącej Senatem opozycji" - informuje. 

Według gazety "chodzi o to, że Staroń od lat uchodzi za osobę sympatyzującą z PiS". "Dlaczego więc Staroń ma dostać fotel szefowej komisji? To gest dla mocno rozpychającego się Koła Senatorów Niezależnych" mówi nieoficjalnie "Rz" jeden z senatorów Koalicji Obywatelskiej. "Zauważa, że koło ma duże aspiracje, a przy obecnej kruchej przewadze opozycji w izbie może być języczkiem u wagi" - konkluduje gazeta.

Po wyborach w Senacie opozycja ma niewielką przewagę - dzięki wsparciu trojga senatorów niezależnych. Podział sił to 51 dla opozycji i niezależnych i 49 głosów dla Zjednoczonej Prawicy. 

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

DOSTĘP PREMIUM