Putin w Izraelu "skonsumował" swój sukces. "Miał ważniejsze interesy, niż zajmowanie się nieobecnymi"

Władimir Putin w merytoryczny i spokojny sposób kreował się na kogoś, kto wpisuje się w powagę całego spotkania. Eksponowanie wątku relacji polsko-rosyjskich nie było mu tutaj potrzebne - tak przemówienie prezydenta Rosji w Izrealu komentowali w TOK FM eksperci.
Zobacz wideo

W Jerozolimie trwają współorganizowane przez Izrael obchody z okazji rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz. Wśród delegacji jest między innymi prezydent Rosji Władimir Putin czy prezydent Francji Emmanuel Macron. Do Izraela nie poleciał za to Andrzej Duda.

To właśnie przemówienie Putina było uważane za jeden z głównych punktów obchodów w Jerozolimie. Po niedawnych wypowiedziach rosyjskiego prezydenta, w których oskarżał Polskę o antysemityzm, spodziewano się, że może znów zabrać głos na ten temat. Ale tym razem rosyjski prezydent o tym nie mówił, wspomniał natomiast o Polsce, Ukrainie i Litwie podkreślając skalę zbrodni na społeczności żydowskiej w tych krajach.

Zdaniem dr Agnieszki Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Putin już wyeksponował wcześniej wątek relacji polsko-rosyjskich. - Można powiedzieć, że z dużej chmury mały deszcz. Tutaj odbiorca był inny, także kontynuowanie tego tematu nie było mu potrzebne. Putin w merytoryczny i spokojny sposób kreował się na kogoś, kto wpisuje się w powagę całego spotkania. Wyeksponował współtragedię narodu rosyjskiego i narodów poradzieckich w ofierze II wojny światowej i Holokauście - wyjaśniała dr Bryc i dodawała, że Władimir Putin miał w Izraelu więcej interesów do załatwienia, niż koncentrowanie się na nieobecnym Andrzeju Dudzie i Polsce.

Taki wydźwięk przemówienia prezydenta Rosji nie zdziwił Macieja Kozłowskiego, byłego ambasadora Polski w Izraelu. - To było oczywiste, że [Putin] będzie mówił spokojnie i przeciw temu, czego się po nim spodziewano - ocenił Kozłowski. Jak podkreślił, Putin już i tak odniósł największy sukces dyplomatyczny w historii Rosji po upadku ZSRR. - Przecież od 5 lat Rosja była izolowana na arenie międzynarodowej, obłożona sankcjami. Putina nigdzie nie zapraszano, bo traktowany był jako przywódca kraju-agresora, który zaatakował Ukrainę. Był na całkowitym marginesie. Tymczasem jest gościem na największym zjeździe przywódców światowych w Izraelu od czasu pogrzebu premiera Icchaka Rabina. I ten swój sukces konsumował, mówiąc merytorycznie i spokojnie - tłumaczył były ambasador.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (42)
Putin w Izraelu "skonsumował" swój sukces. "Miał ważniejsze interesy, niż zajmowanie się nieobecnymi"
Zaloguj się
  • angelus-silesius

    Oceniono 16 razy -10

    Putin w Izraelu "skonsumował" swój sukces?
    POWAŻNIE???

    Putin to raczej ostatnio pięknie przestrzelił sobie stopy i został przez cały świat wręcz chóralnie wyśmiany, zaś Duda nieźle go w Waszyngtonie posmarkał.
    Teraz także Jad wa-Szem dał dupy - nawet Ronald Lauder, główny gangster Nowego Jorku, bo przewodniczący Światowego Kongresy Judajczyków, olał ciepłym moczem ten jerozolimski cyrk koczkodanów przymilających się do pawianów.

    Jest lepiej niż byście tam w Gojzecie chcieli, żeby było.
    LOL, ciule :)

  • socjolog12

    Oceniono 10 razy -8

    No i gazeta znowu rubelka zarobiła....
    Gazeciane szambo przebija dno mułu.... sprzedawczyki...

  • Jan Kowalski

    Oceniono 1 raz -1

    Że też nikt nie nauczył tego czubaryka grzeczności, bo to spóźnianie się to szczyt chamstwa.

  • alux

    Oceniono 2 razy 0

    Putin, wytrawny gracz.
    alejak.pl

  • getz54

    Oceniono 1 raz 1

    Ludzie często podejrzewają innych o to co sami gotowi są zrobic. Awanturnik i histeryk Duda, wyantycypował sobie wystąpienie Putina jako akt agresji na Polskę, przygotował sobie juz odpowiedz, w podobnym tonie, obrazającą
    Rosję i ich przywódcę. Miał to wykrzyczec w Jerozolimie z trzęsącą się chorobliwie głową. Tak! Tak! Taka jest Rosja właśnie! Na szczęście organizatorzy nie pozwolili mu sprowokowac tej awantury, z szacunku dla bohaterów tej uroczystości. Dla Dudy nie robi to większej róznicy, urządzi ją za kilka dni w Oświęcimiu. Taka jest PiS-owska racja stanu. A Putin, otoczony swoimi doradcami, dyplomatami, niewykluczone, ze miał tez swój plan ,,B,, na wypadek gdyby jednak udzielono głosu Dudzie. Duda z Kaczyńskim nie dowiedzą się jednak o tym, mogą znowu tylko antycypowac.

  • stefaniszyn

    Oceniono 1 raz 1

    Putin nie potrzebował tam atakować Polski. Nie było to mu wcale na rękę i przewidywałem, że tak będzie. Ataki na Polskę były na razie głównie stosowane przez niego na użytek Rosji i strefy post-ZSRS. Atakowaniem w Izraelu w takiej chwili ośmieszyłby się w oczach Zachodu. Tak natomiast ośmieszył nieco Dudę, że ten niepotrzebnie stchórzył. Choć Duda faktycznie nie miał za bardzo wyboru, biedaczek. Jak jednak słychać, pisowcy odtrąbili już wielki sukces, że to Putin stchórzył. Komiczne, ale cóż mogą mówić...

  • bajdok

    Oceniono 10 razy 4

    Putin powiedzial prawde! Np. polska biedota katolicka bestialsko wymordowala Zydow w Jedwabnem i w innych masowych pogromach ! Dzisiaj gdyby zyli ci polscy bandyci, glosowaliby na pis !

  • bajdok

    Oceniono 6 razy 4

    Putin powiedzial prawde! Np. polska biedota katolicka bestialsko mordowala Zydow we wschodniej Polsce ! JEDWABNE !!! itd !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX