Ostatnie chwile brytyjskich europosłów i europosłanek w Brukseli. Łzy wzruszenia, toasty i spakowane kartonowe pudła w biurach [ZDJĘCIA]

To już ostatnie chwile Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. O północy z piątku na sobotę brexit stanie się faktem. Brytyjscy europosłowi już są w większości spakowani. W środę wezmą udział w swoim ostatnim posiedzeniu i to będzie ich pożegnanie z Europarlamentem.

W środę, dwa dni przed brexitem, Parlament Europejski dopełni formalności w sprawie umowy rozwodowej Londynu ze UE. Proces ratyfikacji dobiegł już końca po stronie brytyjskiej. Teraz potrzebna jest jeszcze zgoda eurodeputowanych. To będzie też ostatnie posiedzenie dla brytyjskich reprezentantów w PE. Głosowanie w Parlamencie Europejskim - w przeciwieństwie do tych, które odbywały się w brytyjskiej Izbie Gmin, nie powinno budzić emocji - bo zgoda deputowanych jest przesądzona, po tym jak umowę brexitową poparły europarlamentarne komisje.

Przed głosowaniem zaplanowana jest debata, podczas której europosłowie będą mogli pożegnać swoich 73 brytyjskich kolegów i koleżanek. Niektórzy planują zrobić to widowiskowo: niemiecka posłanka Terry Reintke zaproponowała, by z tej okazji, wspólnie odśpiewać szkocką pieść "Auld Lang Syne". Osobne pożegnanie dla brytyjskich eurodeputowanych planuje przewodniczący izby David Sassoli.

W sobotę po brexicie brytyjskie flagi obok Parlamentu mają zostać opuszczone, a potem umieszczone w pobliskim Domu Historii Europejskiej.

Brytyjski europoseł Nigel Farage, lider Brexit Party, w "pożegnalnych skarpetkach" z brytyjską flagą:

Nigel FarageNigel Farage Fot. Francisco Seco / AP Photo

Proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z UE zaczął się wraz z przeprowadzonym 23 czerwca 2016 r. referendum, w którym za takim rozwiązaniem opowiedziało się prawie 52 proc. głosujących.

Formalny wniosek o opuszczenie UE rząd brytyjski złożył 29 marca 2017 r.  Zapoczątkowało to wieloletni proces negocjacji umowy o wyjściu z Unii oraz prób zdobycia dla umowy poparcia większości parlamentarnej. Ostatecznie 28 października 2019 ogłoszono, że Unia Europejska po raz kolejny zgodziła się na przedłużenie procesu wyjścia Wielkiej Brytanii i zdecydowano, że brexit nastąpi 31 stycznia 2020.

Powody do radości ma na pewno brytyjski eurosceptyk Nigel Farage, wieloletni europoseł, założyciel Brexit Party. Od 20 lat wygłaszał płomienne mowy na salach plenarnych w Brukseli i Strasburgu, powtarzając, że Wielka Brytania powinna opuścić Unię Europejską:

Nigel Farage wznosi toast szklanką wodyNigel Farage wznosi toast szklanką wody Fot. Virginia Mayo / AP Photo

Wyjście ze Wspólnoty będzie uporządkowane, bo reguluje je umowa, którą przyjął już Londyn, a w środę ratyfikuje Parlament Europejski. A na ostatniej prostej do brexitu po obu stronach kanału La Manche mówi się już o kolejnym etapie relacji unijno-brytyjskich, czyli o porozumieniu handlowym.

W związku z planowanym na piątek wystąpieniem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej brytyjscy europosłowie już się pakują. Na zdjęciu brytyjska europosłanka Judith Kirton-Darling pakuje rzeczy ze swojego biura w Brukseli:

Brytyjska europosłanka Judith Kirton-DarlingBrytyjska europosłanka Judith Kirton-Darling Fot. Francisco Seco / AP Photo

1 lutego 2020 rozpocznie się 11-miesięczny okres przejściowy, podczas którego Wielka Brytania w praktyce stanie się niegłosującym członkiem UE. Formalnie nie będzie już w Unii, ale nadal będzie członkiem jednolitego unijnego rynku, co oznacza też swobodę przepływu osób, nadal będzie częścią unii celnej, będzie płaciła składki do unijnego budżetu i pozostanie związana unijnymi prawami. W ciągu tych 11 miesięcy powinny się rozpocząć i zakończyć negocjacje w sprawie przyszłych relacji handlowych między Wielką Brytanią a UE.

Lider delegacji Partii Pracy Richard Corbett z szalikiem symbolizującym unię Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej:

Brytyjski europoseł z ramienia laburzystów Richard CorbettBrytyjski europoseł z ramienia laburzystów Richard Corbett Fot. Francisco Seco / AP Photo

Na dwa dni przed brexitem, Parlament Europejski dopełni formalności w sprawie umowy rozwodowej Londynu ze Wspólnotą. To będzie też ostatnie posiedzenie dla brytyjskich reprezentantów w izbie.

Biuro Corbetta gotowe do wyprowadzki:

Brexit. Richard Corbett pakuje swoje rzeczy z  biura w BrukseliBrexit. Richard Corbett pakuje swoje rzeczy z biura w Brukseli Fot. Francisco Seco / AP Photo

Brexit. Premier Irlandii żegna Wielką Brytanię

- W piątek pożegnamy się ze starym przyjacielem, który wyrusza na poszukiwanie przygód. Mamy nadzieję, że im się powiedzie. Ale jeśli tak się nie stanie, to zawsze będzie dla nich miejsce przy naszym stole - mówił w poniedziałek premier Irlandii Leo Varadkar.

Brexit. Premier Irlandii Leo Varadkar i Michel Barnier, negocjator ds. brexitu z ramienia UEBrexit. Premier Irlandii Leo Varadkar i Michel Barnier, negocjator ds. brexitu z ramienia UE Damien Eagers / AP / AP

Michel Barnier mówił ostrzej. – Obie strony stoją przed niebezpieczeństwem spadnięcia w przepaść, jeśli nie zostaną uzgodnione warunki handlu po okresie przejściowym, który wygasa w grudniu. Mamy bardzo mało czasu, żeby odbudować relacje Wielkiej Brytanii z Unią Europejską – mówił francuski dyplomata.

W poniedziałek potwierdzono, że z ramienia Londynu negocjacje prowadzić będzie czterdziestoosobowa grupa negocjatorów pod przewodnictwem specjalnego doradcy premiera ds. europejskich Davida Frosta.

Brexit. Brytyjska flaga przed Parlamentem Europejskim w dniu 29 stycznia 2020Brexit. Brytyjska flaga przed Parlamentem Europejskim w dniu 29 stycznia 2020 Fot. Francisco Seco / AP Photo

Po brexicie polski "zapasowy" europoseł pojedzie do Brukseli

"Pula" polskich posłów do Parlamentu Europejskiego normalnie wynosiła 51 mandatów, ale w związku z brexitem (w maju 2019 roku jeszcze nierozwiązanym) było wiadomo, że wzrośnie do 52. Jako ostatni, 52. europoseł, został wybrany Dominik Tarczyński z PiS.

Dominik Tarczyński był natomiast posłem VIII kadencji Sejmu (2015-2019) i w jej trakcie został wybrany na europosła "oczekującego" na brexit. Choć mandatu nie objął formalnie, to później został ponownie wybrany do Sejmu IX kadencji. Pojawiła się więc wątpliwość, czy Tarczyński, dostając się do Sejmu, nie stracił - jeszcze nieobjętego formalnie - mandatu europosła.

Tarczyński po wyborach parlamentarnych w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" deklarował, że po brexicie to on obejmie mandat w Parlamencie Europejskim, a do czasu opuszczenia UE przez Wielką Brytanię będzie pracował w polskim Sejmie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM