Brexit z piątku na sobotę. Co się zmieni w pierwszym dniu nieobecności Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej?

31 stycznia 2020 roku to ostatni dzień obecności Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Ale to nie oznacza, że od 1 lutego wszystko się zmieni. Wchodzimy w czas intensywnych negocjacji na temat tego, jak będą wyglądały kontakty rozwodników - prawdziwy szok może być więc przesunięty o 11 miesięcy. Co wiadomo dziś?
Zobacz wideo

W nocy z piątku na sobotę Wielka Brytania opuści Unię Europejską. 1 lutego 2020 roku rozpocznie się 11-miesięczny okres przejściowy. Prawdziwe skutki brexitu odczujemy więc dopiero w 2021 roku. 

Brexit. Czy po 1 lutego można lecieć do Wielkiej Brytanii bez paszportu?

TAK. W czasie okresu przejściowego zachowana zostanie swoboda przepływu osób - czyli tak jak do tej pory obywatele państw Unii Europejskiej będą mogli bez przeszkód podróżować na Wyspy. Nie będzie do tego potrzebny paszport czy wiza. 

Co więcej, nie zmieniają się również zasady dotyczące przesyłu pieniędzy i poczty oraz paczek. 

Brexit. Co z Polakami w Wielkiej Brytanii?

Tu sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. By obywatele innych państw mogli pozostawać na terenie Wielkiej Brytanii, muszą uzyskać status osoby osiedlonej. Sęk w tym, że w grudniu 2019 roku dane mówiły o niemal 400 tysiącach Polaków, którzy o ten status nadal nie wystąpili. 

Wniosek taki należy składać do resortu spraw wewnętrznych, a czas na to jest do 30 czerwca 2021 roku. Cała procedura jest bezpłatna. Więcej na jej temat można przeczytać na stronie Home Office

Brexit. Co z handlem?

Nadchodzące 11 miesięcy poświęcone będą negocjowaniu nowej umowy handlowej między Unią Europejską a Wielką Brytanią. I choć w teorii udało się uniknąć twardego brexitu, czyli rozwodu bez umowy, to kluczowych rozwiązań wciąż nie ma - czas na ich wypracowanie obie strony mają do końca roku. A negocjacje będą dotyczyć m.in. regulacji celnych. Tymczasem 43 proc. eksportu brytyjskiego trafia do krajów unijnych, a jeszcze więcej, bo aż 55 proc. importu na Wyspy, pochodzi właśnie ze Wspólnoty. 

- Unia Europejska nie może negocjować kształtu umowy handlowej ze swoim aktualnym członkiem. Taka sytuacja ma miejsce do 31 stycznia - tłumaczył na antenie TOK FM dr Grzegorz Gil, politolog UMCS, ekspert Team Europe. Co więcej, rozmowy o kształcie umowy handlowej wcale nie zaczną się od razu. Zdaniem eksperta, ruszyć mają dopiero po 3 marca. - Z końcem lutego państwa "27" mają ogłosić swoje stanowisko negocjacyjne. Spodziewam się nie mniejszego zamieszania w tych 9-10 miesiącach w porównaniu do tego, co działo się na przestrzeni ostatnich 3,5 roku. To będzie bardzo interesujący sezon serialu brexitowego - prognozował Grzegorz Gil. Jego zdaniem, kością niezgody może okazać się rybołówstwo. - Rybacy duńscy, niderlandzcy, francuscy żyją z tego, że łowią na wodach brytyjskich - wskazał. 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Brexit. Czy spodziewać się problemów? I kiedy?

Fakt, że Wielka Brytania wychodzi na podstawie umowy, na którą zgodziła się Unia Europejska, nie oznacza, że wszystkie sprawy są wyjaśnione - przeciwnie. Co się więc stanie, jeśli w ciągu 11 nadchodzących miesięcy nie uda się uzgodnić zasad współpracy handlowej między rozwodnikami? 

"Gdyby nie doszło do uzgodnienia unijno-brytyjskiego porozumienia handlowego, obie strony będą prowadzić wzajemną wymianę handlową w oparciu o zasady WTO. W takim przypadku władze celne państw członkowskich UE będą stosować unijne przepisy dotyczące eksportu i importu towarów ze Zjednoczonego Królestwa zgodnie z zasadami, które dotyczą obecnie krajów trzecich, tj. niebędących członkami UE, z którymi Unia nie zawarła umów handlowych" - informuje polskie Ministerstwo Finansów. A tego obie strony wolałyby uniknąć.

Jednak już dziś da się przewidzieć zmiany w procesach handlowych. "Niezależnie od wyników negocjacji handlowych prawdopodobnie zostaną wprowadzone kontrole na granicy między Unią Europejską a Zjednoczonym Królestwem. Przedsiębiorcy będą mieć m.in. obowiązek dopełnienia standardowych formalności celnych. Dla osób, które dotychczas tego nie robiły, oznacza to np. konieczność zarejestrowania się w usłudze Krajowej Administracji Skarbowej "e-Klient", składania zgłoszeń i deklaracji celnych oraz regulowania należności celnych i podatkowych (VAT i akcyza)" - wylicza resort w komunikacie. 

DOSTĘP PREMIUM