W Australii niebo znów czerwone od ognia. "Musieliśmy wycofać strażaków, sytuacja zagraża ich życiu"

Australia znów płonie. Z powodu pożarów ogłoszono stan wyjątkowy w stolicy kraju - Canberze.
Zobacz wideo

Tydzień temu rekordowe ulewy pomogły ugasić płonący busz w południowo-zachodniej Australii, ale teraz niebo znów jest czerwone od ognia - szczególnie w rejonie stołecznym. Obawy władz budzą szczególnie skrajnie wysokie temperatury i towarzyszące im wichury.

Georgeina Whelan z Centrum Zarządzania Kryzysowego tłumaczyła, dlaczego sytuacja jest tak trudna do opanowania. - Problem z ogniem polega na tym, że ma on swój własny wzór pogodowy, który jest zależny od kierunku wiatru. Jest trudny do przewidzenia. Ze względu, że sytuacja pogarszała się z godziny na godzinę musieliśmy wycofać strażaków, bo sytuacja zagrażała ich życiu. Możemy tylko gasić ogień z powietrza - wyjaśniała.

Australia w ogniu

Australia ma za sobą prawdopodobnie najbardziej suchy rok w historii. Ogień zabił niewyobrażalną liczbę zwierząt, zniszczył tysiące domów i pozbawił życia 33 osoby, w tym dwóch strażaków. W całej Australii spłonęło już około 11 mln hektarów buszu. Australijskie pożary są porównywane z tymi największymi w Puszczy Amazońskiej i lasach Syberii.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

DOSTĘP PREMIUM