Prawybory w Iowa. Demokraci pokonani przez aplikację, Trump triumfuje. "Wiatru w żagle nie będzie"

Kandydaci amerykańskich Demokratów do partyjnej nominacji w wyborach prezydenckich wciąż nie wiedzą, kto wygrał prawybory w stanie Iowa. Zawiodła aplikacja, która miała pomóc w liczeniu głosów. - To są złe wieści dla Demokratów - ocenił w TOK FM Maciej Czarnecki, korespondent "Gazety Wyborczej" w USA.
Zobacz wideo

Mieszkańcy Iowa zagłosowali w poniedziałek, jako pierwsi ze wszystkich stanów. Ale wyników nadal nie ma - Partia Demokratyczna twierdzi, że przyczyną opóźnienia są nieścisłości w zgłaszaniu lokalnych rezultatów. W oświadczeniu z wtorku rano czasu lokalnego Partia Demokratyczna w Iowa obwiniła system komputerowy za opóźnienia i dodała, że głosy trzeba liczyć ręcznie. Nowa aplikacja mobilna miała pomóc partii zebrać informacje z 1,7 tys. okręgowych "caucuses", jednak "problem w kodowaniu" uniemożliwił publikację wyników w terminie. Do końcowych rezultatów z wystąpieniami nie czekali czołowi pretendenci Demokratów do prezydenckiej nominacji. Swoje przemówienia wygłosili m.in. były wiceprezydent Joe  Biden, senator Elizabeth Warren oraz senator Bernie Sanders.

Prawybory w Iowa. Trump komentuje

- Totalna katastrofa. Nic nie działa, zupełnie jak wtedy, gdy rządzili krajem - skomentował na Twitterze Donald Trump, który bez problemów wygrał prawybory w Iowa w Partii Republikańskiej. Media ogłosiły jego zwycięstwo jeszcze przed zliczeniem wszystkich głosów. Po przeliczeniu ok. 95 proc. głosów przywódca USA cieszy się poparciem ponad 97 proc. lokalnych Republikanów i jest ich niekwestionowanym wygranym.

Maciej Czarnecki, korespondent "Gazety Wyborczej" w USA, mówił w TOK FM, że w Partii Demokratycznej zapanował chaos. - To są złe wieści dla Demokratów. Zazwyczaj te wyniki były szybko. Już ludzie Donalda Trumpa zaczynają podnosić teorie spiskowe, mówią o oszustwie. To będzie się ciągnęło za zwycięzcą tych prawyborów - wyjaśniał Czarnecki.

Jak podkreślał gość TOK FM, teraz w każdym stanie będą się odbywać podobne prawybory, to jednak te w Iowa miały dość duże znacznie. - Wszystko opierało się na efekcie wiatru w żagle. Jeżeli ktoś wygrałby w Iowa w potężny sposób, to cała uwaga kraju byłaby na nim skupiona i być może napędziłoby to kandydata do sukcesu w kolejnych stanach. Dodatkowo zaczynają się wydarzenia, które i tak przykryją wynik z Iowa. Donald Trump ma wygłosić orędzie o stanie państwa, potem zostanie uniewinniony przez Senat w procesie impeachmentu. Sztaby kandydatów Demokratów mogą być rozczarowane, bo włożyły w te prawybory dużo pracy i pieniędzy - komentował korespondent "Wyborczej" w USA.

USA. Skomplikowane prawybory

Prawybory odbędą się we wszystkich stanach zgodnie z zasadami wyznaczonymi przez nie same. Są to najczęściej wybory niebezpośrednie, bo wyborcy nie głosują na nazwisko danego kandydata, ale właśnie na delegatów, którzy będą reprezentować ich stan na partyjnych konwencjach.

To partie same decydują, ilu delegatów na konwencję przypada na dany stan. Najwięcej pochodzi z dużych stanów, takich jak Kalifornia, Nowy Jork czy Floryda.

Rezultaty prawyborów w Iowa oraz późniejszych w New Hampshire (11 lutego), Nevadzie (22 lutego) oraz Karolinie Południowej (29 lutego) pozwalają zwykle przewidywać, który z kandydatów do Białego Domu ma największe szanse na partyjną nominację. Zwycięzca zyskuje ponadto psychologiczną przewagę nad konkurentami oraz silniejszą pozycję dzięki skupionej na nim uwadze mediów i sponsorów.

Ważnym dniem będzie tzw. Super Tuesday, który w tym roku przypada 2 marca. Prawybory odbędą się wtedy jednocześnie w największej liczbie stanów: Alabamie, Arkansas, Kalifornii, Kolorado, Maine, Massachusetts, Minnesocie, Karolinie Północnej, Oklahomie, Tennessee, Teksasie, Utah, Vermoncie oraz Wirginii. Ze stanów tych pochodzić będzie około jednej trzeciej delegatów na partyjne konwencje.

Ponieważ stany te są bardzo zróżnicowane pod względem geograficznym i społecznym, i pochodzić z nich będzie bardzo duża liczba delegatów, wygrana w Super Tuesday może być przełomowa dla całego wyborczego wyścigu.

Na 29 września zaplanowano pierwszą z trzech debat między kandydatem Republikanów oraz kandydatem Demokratów. Niewiele ponad miesiąc później - 3 listopada - Amerykanie głosować będą w wyborach prezydenckich.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

DOSTĘP PREMIUM