Coraz więcej ofiar koronawirusa we Włoszech. W ciągu doby zmarło 41 osób

Do 148 wzrosła we Włoszech liczba osób, które zmarły z powodu koronawirusa - poinformował w czwartek rządowy komisarz do spraw kryzysu Angelo Borrelli.
Zobacz wideo

To oznacza, że w ciągu doby zanotowano 41 kolejnych zgonów. Zarażonych jest obecnie około 3300 osób. Liczba wyleczonych zwiększyła się do 414.

Koronawirus we Włoszech. W Lombardii szerzy się najbardziej

W Lombardii na północy Włoch zmarło już 98 osób zarażonych koronawirusem - podały w czwartek władze regionu, w którym szerzy się on najbardziej. Liczba zarażonych przekroczyła tam 2250.  Według danych władz regionalnych w szpitalach w Lombardii przebywa 1169 osób z koronawirusem, w tym 244 na intensywnej terapii. 364 osoby są w izolacji domowej.

Koronawirus jest już we wszystkich 20 regionach Włoch. W czwartek poinformowano o potwierdzeniu dwóch pierwszych przypadków w Dolinie Aosty na północy. Ten mały górski region był w ostatnich dniach jedynym, gdzie nie potwierdzono przypadków Covid-19.

Koronawirus we Włoszech. Zamknięte szkoły, uczelnie 

W całym kraju zamknięte są od czwartku do 15 marca wszystkie szkoły i uniwersytety, co ma na celu zatrzymanie szerzenia się wirusa. Służby sanitarne sugerują, że okres ten może zostać wydłużony, jeśli ma przynieść oczekiwane rezultaty. Prezydium Izby Deputowanych postanowiło, że w marcu będzie ona zbierać się na obradach tylko raz w tygodniu, co wytłumaczono koniecznością dostosowania się do rządowych kroków podjętych na rzecz ograniczenia Covid-19. Prace w izbie niższej będą prowadzone tylko nad pilnymi aktami prawnymi.

Planowany na 29 marca rzymski maraton, gromadzący co roku tysiące uczestników z całego świata, został odwołany przez zarząd miasta, który zastosował się tym samym do rozporządzenia rządu w sprawie kroków prewencyjnych. W kościołach w stolicy Włoch zawieszona została wszelka niesakramentalna działalność duszpasterska, czyli zajęcia z katechizmu, kursy dla narzeczonych, pielgrzymki; nieczynne są przykościelne świetlice.

Zamknięto na kilka dni główne siedziby sądów w Mediolanie i w Neapolu, bo stwierdzono tam przypadki zarażeń. Badanie wykazało obecność koronawirusa u dwojga mediolańskich sędziów. Do pracowników sądów zaapelowano, by pozostali w domach. Prowadzona tam będzie tylko niezbędna działalność w pilnych sprawach.

Zamknięto większość klubów sportowych w kraju. Otwarte mogą być tylko te, które deklarują przestrzeganie reguł o konieczności zachowania odległości jednego metra między znajdującymi się tam osobami i unikania tłoku. Nie wyklucza się przełożenia na późniejszy termin zapowiedzianego na 29 marca referendum w sprawie propozycji redukcji liczby parlamentarzystów. Kolejne programy w stacjach telewizyjnych nadawane są bez udziału publiczności w studiu.

 W TOK FM mieszkający we Włoszech prof. Jan Zielonka z Uniwersytetu w Wenecji oraz Uniwersytetu Oksfordzkiego mówił, że nikt nie wytłumaczył, dlaczego liczba ofiar tak gwałtownie rośnie. Gość Agaty Kowalskiej w dodał, że politycy wszystko zrzucają na fakt, że wirus jest nowy i nie ma wypracowanej reguły jak nad nim zapanować.

-Nadzieja jest taka, że inne kraje europejskie o podobnym systemie zdrowotnym i podobnej demografii czegoś się z doświadczeń włoskich nauczą.  Włosi właściwie postępują w ciemno. Słuchają lekarzy i mają nadzieję, że ten szczyt za 2 – 3 tygodnie zacznie schodzić na dół. Nie ma jednak takiej pewności – mówił.

Koronawirus z Wuhan

Choroba zakaźna COVID-19, wywoływana przez nowego koronawirusa 2019-nCoV, pojawiła się w grudniu w Wuhan w środkowych Chinach. Według najnowszych danych przekazanych przez GIS od 31 grudnia 2019 r. do 3 marca br. na całym świecie zanotowano 90 663 potwierdzone przypadki COVID-19. 3124 osoby zmarły.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie: 

DOSTĘP PREMIUM