"Błędne założenie" w sprawie testów na koronawirusa. "Jest jakaś czarna dziura, której nie rozpoznaliśmy"

W sposób systemowy uniemożliwiono przeprowadzenie badań na obecność koronawirusa tam, gdzie mogli się znajdować potencjalnie zakażeni pacjenci - alarmowała w TOK FM Małgorzata Solecka, dziennikarka medyczna.
Zobacz wideo

W Polsce niemal 75 proc. lekarzy z oddziałów niezakaźnych zajmujących się w szpitalach dorosłymi pacjentami z zapaleniem płuc, nie ma możliwości wykrycia koronawirusa SARS-CoV-2 – wynika z ankiety portalu Medycyna Praktyczna. - To prosta droga do rozprzestrzeniania się wirusa zarówno wśród personelu medycznego, jak i pacjentów na oddziałach wewnętrznych czy pulmonologicznych – alarmował portal.

Koronawirus w Polsce. Co z testami?

Małgorzata Solecka, dziennikarka portalu Medycyna Praktyczna i miesięcznika "Służba Zdrowia", tłumaczyła, że taki wynik ankiety jest jednoznaczny. – Lekarze na samym początku epidemii byli pozbawieni narzędzi diagnostycznych. Tak samo było w Chinach i we Włoszech. W sposób systemowy uniemożliwiono przeprowadzenie badań na obecność koronawirusa tam, gdzie mogli się znajdować potencjalnie zakażeni pacjenci. Zarezerwowano tę możliwość tylko w oddziałach zakaźnych i szpitalach zakaźnych – mówiła Solecka.

Precyzowała, że testów nie wykonuje się na SOR-ach, oddziałach intensywnej opieki medycznej czy interny, gdzie są leczeni pacjenci z zapaleniem płuc, a którzy mogli być też zakażeni koronawirusem. - Epidemia jest nie tyle nie rozpoznana, co procedury są niedopracowane. Liczba potwierdzonych przypadków zależy od ilości wykonywanych testów. Jest jakaś przepaść, czarna dziura, której nie rozpoznaliśmy – przekonywała dziennikarka.

Jak dodała, już na początku rządzący przyjęli "błędne założenie", że testy będą dostępne w "rygorystycznych ramach". – Może wynikało to z ich znikomej liczby. Testy miały być przeprowadzane tym, którzy mieli bliski kontakt z osobami z regionu dotkniętego chorobą na skalę masową i mają objawy. To kryterium od dawna powinno być skasowane. A dzieje się to dopiero teraz – mówiła Solecka.

Koronawirus w Polsce. Kim jest pacjent wysokiego ryzyka?

W poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski ogłosił, że zmienia się definicja pacjenta wysokiego ryzyka. - Do tej pory badaliśmy tych pacjentów wysokiego ryzyka i tak samo będziemy działać teraz, tylko zmienia się definicja osoby wysokiego ryzyka. Wcześniej to była osoba, która miała kontakt bezpośredni (z osobą zakażoną koronawirusem) lub była za granicą. Teraz przy transmisji poziomej (koronawirusa) większość osób z objawami będzie miała wykonywane testy - powiedział Szumowski. Dodał, że testy są wykonywane przez 70 karetek też w domach, u pacjentów w kwarantannie.

Solecka także podkreślała, że sytuacja zmienia się w lepszym kierunku. - Myślę, że to będzie nadrabiane, bo choćby wzrasta wydajność laboratoriów. Na początku robiliśmy po kilkadziesiąt testów dziennie, a teraz jest ich 3000. To nie szczyt marzeń, ale to dużo – podsumowywała dziennikarka.

Koronawirus w Polsce

Obecnie w Polsce jest ponad 150 osób z potwierdzonym zakażeniem koronawirusem, około 800 poddanych hospitalizacji i około 8 tys. osób poddanych kwarantannie. Według resortu zdrowia te liczby w najbliższym tygodniu będą rosły.

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

DOSTĘP PREMIUM