W rejonie włoskiego Bergamo 14 razy więcej zgonów niż rok temu. W Chinach coraz mniej nowych przypadków zakażeń

Liczba przypadków zakażenia koronawirusem przekroczyła już w Europie 60 tysięcy. Najgorsza sytuacja nadal panuje we Włoszech, gdzie zakażonych jest ponad 23 tys. osób. Odnotowano rownież rekordową liczbę zgonów w Hiszpanii. Za to w Chinach odnotowuje się coraz mniej zachorowań.
Zobacz wideo

Nadal najwięcej chorych i zmarłych z powodu koronawirusa jest we Włoszech. Według danych z 16 marca liczba zmarłych wzrosła zaledwie w ciągu doby z 1809 do 2158. W całym kraju zakażonych jest około 23 tysięcy osób.

Od niedzieli zachorowało już ponad 2400 osób. Do tej pory wyzdrowiało zaś 2749 chorych. Ponad 1800 osób przebywa na oddziałach intensywnej terapii. Łączna liczba potwierdzonych przypadków wirusa od początku kryzysu we Włoszech to prawie 28 tysięcy.

Koronawirus we Włoszech. 14 razy więcej zgonów w Bergamo niż przed rokiem

W rejonie miasta Bergamo w Lombardii na północy Włoch, gdzie szerzy się koronawirus, w ciągu tygodnia zarejestrowano 14 razy więcej zgonów niż w tym samym czasie przed rokiem - takie dane przedstawił we wtorek lokalny dziennik "L'Eco di Bergamo". Podczas, gdy w jednym tygodniu marca 2019 roku zmarły tam 23 osoby, w tym samym okresie tego roku w Bergamo i okolicach zanotowano 330 zgonów. Te dane - podkreśla "L'Eco di Bergamo" - ukazują obraz skutków epidemii w jej włoskim epicentrum, gdzie umierają przede wszystkim starsi ludzie. Miejscowa gazeta zaznacza, że liczba zakażonych wirusem nie spada. Jest ich obecnie 3760, o 344 więcej niż w niedzielę - wynika z danych władz regionu Lombardia.

Dziennik wskazuje zarazem, że koronawirus atakuje nie tylko osoby starsze i te z innymi współistniejącymi chorobami. Potwierdził to doktor Lorenzo Grazioli z oddziału reanimacji ze szpitala w Bergamo, który powiedział mediom, że pierwsi przywożeni tam pacjenci to byli wyłącznie seniorzy. - Teraz trafiają do nas także 40-latkowie - zaznaczył.

Koronawirus w Hiszpanii. 11 tys. zachorowań

Od wtorku możliwość wjazdu na terytorium Hiszpanii mają jedynie jej obywatele, zagraniczni rezydenci, pracownicy ze strefy przygranicznej, a także osoby, które muszą wjechać z powodu wyjątkowych sytuacji.

Od poniedziałkowego do wtorkowego popołudnia w Hiszpanii zmarły z powodu koronawirusa 182 osoby. To rekordowy wzrost śmiertelności w ciągu jednej doby w tym kraju. Łącznie w Hiszpanii zmarło już 491 osób. Szybko rośnie też liczba zainfekowanych. Tylko w ciągu 12 godzin przybyło 1,3 tys. nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Najbardziej dotkniętym pandemią regionem Hiszpanii pozostaje wciąż wspólnota autonomiczna Madrytu, gdzie na Covid-19 zachorowało już ponad 4160 osób i zmarło 213. 

W poniedziałek wieczorem (16 marca) informowano o 9,900 odnotowanych przypadkach zakażeń. Obecnie liczba zarażonyc wynosi już więc około11 tysięcy. 

Wraz z obowiązującym od północy zakazem wjazdu na terytorium Hiszpanii turystów, we wtorek rano rząd wspólnoty autonomicznej Balearów wezwał urlopowiczów przebywających na tych wyspach do opuszczenia archipelagu z powodu pandemii. We wtorek znajdowało się tam ponad 25 tys. przyjezdnych.

Jak oświadczyła we wtorek premier balearskiego rządu Francina Armengol, wszystkie biura turystyczne i właściciele hoteli zostali już poinformowani o tej konieczności.

“Pracujemy już nad operacją powrotu turystów do swoich domów” - powiedziała Armengol, wyrażając przekonanie, że wieczorem na Balearach zaczn± obowi±zywać ograniczenia dotycz±ce przemieszczania się osób. Do wtorkowego popołudnia na Balearach potwierdzono 76 zachorowań na Covid-19, a także jeden zgon z powodu tej choroby.

W nocy z poniedziałku na wtorek wstrzymany został ruch turystyczny pomiędzy Hiszpanią a sąsiadującymi z nią krajami: Francją, Portugalią i Marokiem. Przepuszczani są jedynie obywatele Hiszpanii powracający do kraju, rezydenci, pracownicy przygraniczni oraz osoby przemieszczające się “z wyjątkowych powodów”.

Koronawirus w Niemczech. Ponad 7 tysięcy zachorowań

Jak podaje CNN niemiecki minister spraw zagranicznych wzywa obywateli do pozostania w domu po dramatycznym skoku liczby zakażonych koronawirusem. W ciągu 24 godzin odnotowano ponad 1100 nowych przypadków.

Heiko Mass zaapelował też, do Niemców, by odwołali wszystkie wyjazdy w najbliższym czasie. Tłumaczył, że niemieccy politycy nie prosiliby o to, gdyby sytuacja nie byłaby naprawde poważna.

Wczoraj niemiecki rząd zdecydował się na wprowadzenie radykalnych środkoów ostrożności. Zamknięto bary, kluby, resturacje, teatry, muzea i inne przestrzenie publiczne.

Łącznie w Niemczech zarażonych jest ponad siedem tysięcy osób, liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa wzrosła do 17.

Koronawirus we Francji. Puste miejsca parkingowe w Paryżu

Czwartym krajem pod względem liczby zachorowań na koronawirusa w Europie jest Francja, gdzie wykryto już ponad 6,5 tys. przypadków zarażenia. Obecnie (we wtorek 17 marca) dworce Paryża i innych dużych miast we pełne są osób, które chcą wyjechać do rodzin lub swoich domów na wsi przed wejściem w życie administracyjnego nakazu pozostawania w domu.

 „To niepotrzebne. Jesteśmy w stanie wojny z koronawirusem i powinniśmy ograniczyć przemieszczanie się do minimum (…) Musimy zachować zimną krew” - skomentowała minister ds. transformacji ekologicznej Elisabeth Borne w telewizji BFM TV.

Większość pociągów z Paryża do innych głównych miast została usunięta z rozkładów, już w poniedziałek po południu. Na kilku trasach SNCF podstawił autobusy dla pasażerów, którym nie udało się kupić biletu na pociąg. Pasażerowie dzielą się w internecie informacjami o dostępnych połączeniach; cieszą się ci, którym „udało się zdobyć bilet”.

Wielu zmotoryzowanych mieszkańców stolicy również zdecydowało się na wyjazd na wieś. Najczęstszym kierunkiem zwykłych wyjazdów weekendowych z aglomeracji paryskiej jest położona na północnym Normandia, gdzie wielu paryżan ma domy letniskowe.

Na masowe wyjazdy ze stolicy jej mieszkańców wskazują również puste miejsca parkingowe, zjawisko niespotykane w normalnych warunkach.

Prezydent Francji Emmanuel Macron w poniedziałkowym orędziu do narodu nakazał Francuzom pozostawanie w domach. Nakaz ograniczający przemieszczanie się będzie obowiązywać od wtorku od godz. 12 przez 15 dni.

Wyjście z domu możliwe będzie wyłącznie z pisemnym uzasadnieniem i jedynie w sytuacji wyższej konieczności: zrobienia zakupów, dojechania do pracy lub lekarza. Dozwolone będzie wyjście z psem oraz krótki spacer w pobliżu domu dla "zaczerpnięcia świeżego powietrza” - poinformował w poniedziałek minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner. Nad przestrzeganiem nakazu czuwać będzie 100 tys. policjantów, merowie oraz urzędnicy miejscy. Za złamanie nakazu będzie grozić kara od 38 do 135 euro.

Liczba ofiar epidemii wirusa Covid-19 we Francji w poniedziałek wyniosła 148 zgonów i 6633 potwierdzonych przypadków zakażenia. Ponad 400 osób jest obecnie hospitalizowanych i jest w poważnym stanie.

Koronawirus w Chinach. Tylko jeden przypadek lokalnego zarażenia w ciągu ostatniej doby

Łącznie przez cały poniedziałek w Chinach kontynentalnych potwierdzono 21 nowych infekcji, ale 20 z nich wykryto u osób, które wróciły lub przybyły do ChRL z zagranicy - poinformowała państwowa komisja zdrowia. Jedyny przypadek zakażenia lokalnego odnotowano w mieście Wuhan, pierwotnym ognisku pandemii.

MSZ Chin opublikowało we wtorek w mediach społecznościowych zalecenie, aby Chińczycy unikali podróży do najbardziej dotkniętych koronawirusem krajów Europy, a także USA, Iranu i Korei Południowej. Władze zacieśniają również kontrole osób przybywających z zagranicy.

Liczący 11 mln mieszkańców Wuhan i wiele okolicznych miast prowincji Hubei poddano pod koniec stycznia surowej kwarantannie i praktycznie odcięto od świata. Od 11 lutego mieszkańcy Wuhanu nie mogą również wychodzić ze swoich osiedli.

We wtorek Wuhan zaczęli opuszczać lekarze i pielęgniarki, którzy w szczytowej fazie epidemii przybyli tam na pomoc z innych miast Chin - podał chiński dziennik "Global Times". Według gazety ponad 3,5 tys. członków personelu medycznego z 41 zespołów z całego kraju pracowało w Wuhanie w 14 polowych szpitalach dla zakażonych.

Chińskie regiony poza Hubei stopniowo obniżają poziom oceny zagrożenia epidemiologicznego. W Kantonie na południu kraju już wszystkie oprócz jednej dzielnicy uznano w poniedziałek za strefy niskiego ryzyka. Oznacza to, że firmy, fabryki i restauracje mogą prowadzić normalną działalność, jednak z zachowaniem pewnych środków ostrożności.

Już w kilkunastu chińskich regionach i miastach wydzielonych szpitale opuścili wszyscy pacjenci, u których wcześniej potwierdzono zakażenie koronawirusem. W niektórych innych prowincjach wciąż chorują tylko pojedyncze osoby - wynika z danych komisji zdrowia, przekazywanych przez aplikację Baidu.

Łącznie do wtorku w Chinach kontynentalnych stwierdzono ponad 80,8 tys. infekcji, ale prawie 68,7 tys. osób uznano już za wyleczone i wypisano ze szpitali. 3226 osób zmarło. Obecnie w kraju jest prawie 9 tys. pacjentów z potwierdzonym zakażeniem, z czego ponad 2,8 tys. to przypadki ciężkie. Poza Hubei w szpitalach jest obecnie ok. 300 zakażonych osób.

Aplikacja TOK FM. Pobierz i testuj.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Skomentuj:
Koronawirus na świecie. Rośnie liczba zakażonych koronawirusem w Europie. W Chinach odnotowano tylko jeden przypadek zarażenia
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX