"W moim szpitalu liczba miejsc na intensywnej terapii zwiększyła się 10-krotnie". Jak Szwecja przygotowała się na koronawirusa?

- Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że szpitale leczą ludzi za nasze podatki. Jak nie będziemy mogli pracować, zarabiać pieniędzy i wydawać, to tych podatków nie będzie. Będzie bieda, a jak jest bieda, to będą choroby i inne następstwa społeczne - mówił w TOK FM dr Rafał Długosz, chirurg transplantacyjny w Szpitalu Uniwersyteckim Karolinska w Sztokholmie.
Zobacz wideo

Szwedzi do walki z koronawirusem podchodzą zupełnie inaczej niż wiele innych państw świata, o czym na antenie radia i w portalu informowaliśmy już nieraz. Zamiast ostrych zakazów, wprowadzono raczej wykaz rekomendacji. Nie zamknięto szkół podstawowych, można też organizować zgromadzenia - ale tylko do 50 osób. Za taki sposób radzenia sobie z epidemią Szwecja bywa krytykowana. Dlatego prowadzący Pierwsze śniadanie w TOK-u Piotr Maślak na wstępie zapytał swojego gościa o to, co jest dla szwedzkich władz trudniejsze - walka z koronawirusem czy właśnie z lawiną krytyki?

- Myślę, że dla władz, które walczą z pandemią najtrudniejsza jest ta walka. Jest to walka z czymś do tej pory mało znanym. To nowa epidemia. Nie widzieliśmy takiej od bardzo dawna - odparł dr Rafał Długosz. Jak dodał, normalnie strategię walki z epidemią opracowuje się na bazie dostępnych badań naukowych lub doświadczenia - w tym przypadków ich nie ma.

Polityka rekomendacji, nie zakazów 

Lekarz przyznał, że zakazów w Szwecji rzeczywiście w zasadzie nie ma wcale - w przeciwieństwie do rekomendacji, których jest dużo. - To jest związane z tym, że społeczeństwo szwedzkie jest bardzo ufne w stosunku do swoich urzędników. To efekt zaufania do państwa. Epidemiolodzy, którzy planują tę strategię wiedzą, jak zachowuje się ich społeczeństwo - wyjaśniał gość TOK FM.

Karność szwedzkich obywateli pokazały świetnie chociażby święta wielkanocne, które normalnie są dla Szwedów czasem wielkich podróży i odwiedzania rodziny. Tym razem było inaczej. Jak opisywał dr Długosz, raporty telefonii komórkowej pokazały, że ze Sztokholmu wyjechało bardzo mało osób, choć nie było żadnego oficjalnego zakazu w tej sprawie.

Poza tym, jak wskazywał lekarz, Szwedzi zdają sobie sprawę z tego, jak potężny kryzys gospodarczy czeka już za rogiem. Zwracał uwagę, że obecnie wiele państw musi powoli otwierać swoje gospodarki, choć epidemia i tak szaleje w nich w najlepsze. Szwecja, która tej gospodarki nie zamknęła w tak wielkim stopniu - nie ma takiego problemu. - Trzeba zdawać sobie też sprawę z tego, że szpitale leczą ludzi za nasze podatki. Jak nie będziemy mogli pracować, zarabiać pieniędzy i wydawać, to tych podatków nie będzie. Będzie bieda, a jak jest bieda, to będą choroby i inne następstwa społeczne - zauważał dr Długosz.

"Liczba miejsc na intensywnej terapii w moim szpitalu zwiększyła się 10-krotnie"

Zdaniem lekarza, całkowite zamykanie państw może mieć sens w momencie, kiedy w szpitalach nie ma wystarczającej liczby miejsc na oddziałach intensywnej terapii. Szwecja, jak mówił, pod tym kątem się przygotowała. - Liczba miejsc na intensywnej terapii w moim szpitalu zwiększyła się około 10-krotnie, (…) utworzono trzy dodatkowe oddziały. Szpital, który ma normalnie 1600 łóżek, w tej chwili ma 132 miejsca na intensywnej terapii. To ogromny wzrost - podkreślił gość TOK FM. I zaznaczył, że należy pamiętać, iż miejsce na intensywnej terapii "to nie tylko respirator, ale też zespół leczący oraz odpowiedni sprzęt".

Na koniec redaktor Maślak pytał swojego gościa, czy miał przeprowadzony test na obecność koronawirusa i czy personel medyczny ma dostępność do tego typu badania. Dr Długosz przyznał, że testu nie miał. Jeśli chodzi o innych medyków - podał, że "nie mogą się testować na własne żądanie". Ale w najbliższym czasie w Szwecji, w ramach badań naukowych, ma być przeprowadzone dość szerokie testowanie personelu medycznego. Jak mówił gość TOK FM, planuje się nawet do 145 tysięcy testów tygodniowo. - To ma znaczenie. Pokaże, na ile uzyskaliśmy już tą odporność stadną, ile osób w społeczeństwie jest odporna na wirusa. Bardzo na to czekamy - podsumował rozmówca Piotra Maślaka.

Całej rozmowy z lekarzem możesz posłuchać w Aplikacji TOK FM!

DOSTĘP PREMIUM