Czy przywódca Korei Płn. żyje? "Kim Dzong Un wyraził uznanie dla robotników budujących ośrodek turystyczny"

Przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un wyraził uznanie dla robotników budujących ośrodek turystyczny - podały w poniedziałek północnokoreańskie media. Dyktator od dwóch tygodni nie pokazuje się publicznie, co rodzi spekulacje na temat jego stanu zdrowia.
Zobacz wideo

Falę plotek wywołała nieobecność Kima podczas obchodów rocznicy urodzin założyciela KRLD Kim Ir Sena 15 kwietnia. Jak dotąd nie pojawiły się jednak żadne informacje, które potwierdziłyby doniesienia o jego rzekomych poważnych kłopotach ze zdrowiem.

Specjalny doradca prezydenta Korei Płd. Mun Dze Ina ds. bezpieczeństwa narodowego Mun Czung In powiedział w niedzielę telewizji CNN, że "Kim Dzong Un żyje i ma się dobrze". Jego zdaniem północnokoreański przywódca przebywa w mieście Wonsan na wschodnim wybrzeżu tego kraju. - Nie wykryto dotychczas żadnych podejrzanych ruchów - podkreślił Mun Czung In.

Amerykański think tank 38 North, który monitoruje sytuację w Korei Płn., ocenił niedawno na podstawie zdjęć satelitarnych, że na stacji w Wonsan stał 250-metrowy pociąg, prawdopodobnie należący do Kima. Nie potwierdza to jednak, gdzie znajduje się sam dyktator, ani nie daje żadnych wskazówek co do jego stanu zdrowia - podkreślił 38 North.

Oficjalne media Korei Płn. podały w poniedziałek, że przywódca wyraził podziękowania dla robotników budujących strefę turystyczną w Wonsan. W ostatnich dwóch tygodniach państwowa prasa nie przekazywała jednak doniesień o publicznych wystąpieniach czy inspekcjach terenowych dokonywanych przez Kima - podkreśla południowokoreańska agencja Yonhap. 

Agencja Reutera informowała w ubiegłym tygodniu, powołując się na trzy anonimowe źródła, że Chiny wysłały do Korei Północnej zespół ekspertów medycznych, który miał doradzać w sprawie zdrowia przywódcy. Rzecznik chińskiego MSZ Geng Shuang oświadczył w poniedziałek, że nie ma do przekazania żadnych informacji na temat Kim Dzong Una.

Tymczasem prezydent Korei Płd. Mun zapowiedział w poniedziałek, z okazji drugiej rocznicy jego historycznego spotkania z Kimem, że Seul będzie dalej dążył do "realistycznej i praktycznej" współpracy z Pjongjangiem, pomimo międzynarodowych ograniczeń - przekazał Yonhap. Według południowokoreańskiej agencji odniósł się w ten sposób do sankcji gospodarczych nałożonych na północnokoreański reżim za jego zbrojenia nuklearne i rakietowe.

Prowadzone w ostatnich latach negocjacje pomiędzy USA a Koreą Płn. nie doprowadziły do porozumienia w sprawie denuklearyzacji reżimu ani złagodzenia sankcji, nałożonych na niego przez Radę Bezpieczeństwa ONZ.

DOSTĘP PREMIUM