Czy zły chłopiec poradził sobie ze smogiem? Po wizycie na chińskim zielonym Expo

W ciągu 8 ostatnich lat niebo nad Pekinem stało się czyste - mówił prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenia Producentów Ogrodniczych (AIPH) podczas kongresu tej organizacji na zakończonym tam w tym roku zielonym Expo. - To nie koniec problemów - alarmują ekolodzy.

- Kiedy tu przyjechałam, smog był tak duży, że nie widziałam swojej ręki - mówi Marta Majcherczyk, od kilku lat mieszkająca w stolicy Chin.

10 lat temu mieszkańca Pekinu z maską antysmogową można było zobaczyć niemal na każdym kroku. Dzisiaj to rzadkość.

- Widać ogromną różnicę - mówi Marcin Olszowski z jednego z biur architektonicznych w Pekinie i ocenia chińskie władze na tle innych: "W pewnym sensie to smutne, że jest rząd, który jednak potrafi poprawić jakość powietrza o 20 proc. rocznie. Chińskie władze kładą też ogromny nacisk na zieleń i musimy zwiększać jej ilość we wszystkich projektach".

Maciej Cząstka, polski przedsiębiorca od kilku lat mieszkający w Chengdu: "Chińczycy podchodzą do takich problemów kompleksowo, jest decyzja, wiemy, co robić i to robimy. W stolicy w ciągu ostatnich kilku lat przeniesiono praktycznie wszystkie fabryki 300 km od Pekinu i problem smogu został w pewnym stopniu rozwiązany".

Jak podaje Greenpeace, w całym kraju spadły zarówno stężenia zanieczyszczeń, jak i liczba dni z przekroczeniami. W Pekinie roczne poziomy PM2,5 spadły od 2014 do 2018 r. o ponad 30 proc., a dwutlenku siarki o prawie 50 proc.

- Chińczycy wprowadzają w Syczuanie zajęcia z edukacji ekologicznej - dodaje Cząstka. - Pojawiają się kosze na śmieci do recyklingu. To jest coś, czego wcześniej nie było. Widać silną tendencję, żeby dbać o środowiskowo coraz bardziej. W Szanghaju hotele nie oferują już darmowych szczoteczek i past do zębów, żeby zmniejszyć liczbę odpadów. A organizacja zielonego Expo wywierała zdecydowany wpływ na północne Chiny. Żeby ją zobaczyć, przyjeżdżało stamtąd wiele osób - mówi.

Bo prezydent porusza serca 

- Jakie jest podstawowe założenie Expo w Pekinie? - pytam zastępcę komisarza generalnego tamtejszej wystawy Zhang Yinchao. - To miejsce międzynarodowej wymiany doświadczeń dotyczących tego, jak dbać o zieleń - odpowiada.

W tzw. zielonym Expo, czyli Horticultural Expo 2019 Pekin, uczestniczyło ok. 110 krajów. Wystawa zorganizowana była ponad 80 km od ścisłego centrum miasta, na terenie o powierzchni ponad 500 ha. Organizatorzy szacowali w sumie 16 mln odwiedzających, jednak było ich jedynie ponad 6 mln.

- Dla Chin najważniejsze jest nie samo Expo, ale wiadomość, którą wysłał stąd prezydent kraju, bo poruszył serca Chińczyków - mówił prezydent AIPH Bernard Oosterom podczas kongresu organizacji 9-14 września na Expo w Pekinie (stowarzyszenie przyznaje prawa do zielonego Expo).

Podczas otwarcia wystawy 29 kwietnia Xi Jinping mówił: "Ekologiczna cywilizacja została włączona do narodowego programu rozwoju (...) Chcemy pokazać ludziom na świecie niebieskie niebo, zielone góry i czystą wodę (...) Musimy zabiegać o zieleń i niskoemisyjny styl życia (...) Tylko wspólna praca pomoże mam osiągnąć Cele Zrównoważonego Rozwoju 2030 ONZ (...) Każde pokolenie ma swoją misję, a budowa ekologicznej cywilizacji ma ogromny wpływ na przyszłe generacje. Zacznijmy teraz, od nas, żeby przekazać pałeczkę naszym potomkom".

Zły chłopiec od klimatu

- Wpływ słów prezydenta to w takim systemie nic dziwnego - mówi prof. Dominik Mierzejewski z Ośrodka Spraw Azjatyckich Uniwersytetu Łódzkiego. - Sygnał idzie z góry, bo taka jest polityka i zaczyna się wprowadzanie w życie. Pekin to wizytówka i pierwsze wrażenie, np. na turystach, powinno być pozytywne - dodaje.

Mniejszy problem ze smogiem w Pekinie to jedno. Pozostaje emisja gazów cieplarnianych, które są główną przyczyną globalnego kryzysu klimatycznego. Według raportu BP za 2018 r. Chiny nadal emitują najwięcej dwutlenku węgla na świecie - ponad 9,4 mln ton rocznie. To niemal 28 proc. światowej emisji. Na drugim miejscu są Stany Zjednoczone - 5,1 mln ton (15 proc.).

- Od początku lat 90. udział węgla zmalał w Chinach o ok. 15 proc., natomiast energii odnawialnej wzrósł o 10 proc. - mówi prof. Mierzejewski. - Gospodarka niskoemisyjna to jednak przyszłość, bo w dalszym ciągu dominuje energia z węgla, czyli ok. 60 proc., a źródła odnawialne to 15 proc. Mówimy o procesach długofalowych, które, wydawałoby się, powinny zachodzić nieco szybciej. Do przyszłego roku Chiny muszą zapewnić też pracę dla ponad dwóch milionów górników, co w warunkach transformacji gospodarczej, jaka zachodzi w tym kraju, może być trudne - dodaje.

- W ciągu ostatnich lat Chiny zmieniły się ze złego chłopca w globalnego działacza na rzecz klimatu - przyznaje Li Shuo z Greenpeace w Hongkongu. - Ale pomimo dwóch kroków do przodu, mamy krok do tyłu. Niedawno chiński rząd zezwolił na budowę kolejnych elektrowni węglowych. Jednocześnie nadal płaci za przedsięwzięcia węglowe zagranicą - dodaje.

Polskie Expo w centrum miasta 

W 2024 r. zielone Expo ma zorganizować Łódź. Wystawa trwać ma 5 miesięcy, przyciągnąć 4 mln osób i kosztować do 200 mln euro. Ma być 7 razy mniejsza od tej w Pekinie, ale niemal w centrum miasta. - Dobrze jest organizować Expo tak blisko ludzi, jak to możliwe. I właśnie dlatego pomysł Łodzi jest dobry, bo ludzie będą dookoła wystawy i ona sama będzie częścią ich życia - mówi sekretarz generalny AIPH Timothy Briercliffe.

Plan łódzkiej wystawy najpierw miał być gotowy we wrześniu, później do końca roku. - Jest już prawie gotowy, ale najpierw chcemy go pokazać rządowi, do którego zwróciliśmy się już w tej sprawie, a później poddać go jeszcze konsultacjom społecznym - mówi Maciej Riemer z urzędu miasta.

Łódź chce zorganizować wystawę pod egidą Międzynarodowego Biura Wystaw w Paryżu, co podniosłoby rangę imprezy. Do tego potrzebne jest jednak poparcie rządu, którego jak dotąd nie ma.

DOSTĘP PREMIUM