Doradca Donalda Trumpa: Chiny powinny nam wypłacić odszkodowanie z powodu koronawirusa

Peter Navarro, kluczowy doradca ekonomiczny prezydenta USA Donalda Trumpa, uważa, że Chiny powinny wypłacić Stanom Zjednoczonym odszkodowanie z powodu epidemii koronawirusa.
Zobacz wideo

"Jestem głęboko przekonany - i myślę, że głęboko przekonani są Amerykanie - że Chiny wyrządziły nam ogromne szkody liczone w w bilionach dolarów i w związku z tym powinna być jakaś forma rekompensaty" - powiedział w poniedziałek Navarro w rozmowie ze stacją telewizyjną Fox News.

"Komunistyczna Partia Chin wypuściła w świat wirusa, który w ciągu dwóch miesięcy nas sparaliżował" - ocenił doradca Trumpa.

Prezydent Donald Trump wielokrotnie zarzucał władzom Chin, że nie powstrzymały rozprzestrzeniania się koronawirusa. Pekin odrzuca te oskarżenia. Pandemia doprowadziła do wzrostu napięcia między USA a Chinami i nasiliła obawy przed kolejną wojną handlową między największymi gospodarkami świata.

Koronawirus w USA

830 osób zakażonych koronawirusem zmarło w ciągu minionej doby w Stanach Zjednoczonych - wynika z najnowszych danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore. To drugi dzień z rzędu z mniej niż tysiącem zgonów na Covid-19.

Poprzedniej doby odnotowano 776 zgonów. Był to najniższy 24-godzinny przyrost od marca. Wcześniej od 1 kwietnia nie było w USA dnia z liczbą ofiar śmiertelnych mniejszą niż tysiąc.

W poniedziałek łączny bilans ofiar śmiertelnych epidemii w Stanach Zjednoczonych przekroczył 80 tys. Z tej liczby blisko 20 tys. przypada na miasto Nowy Jork. Łączną liczbę 50 tys. zgonów na Covid-19 USA przekroczono 24 kwietnia.

Na ponad 9 mln 382 tys. przeprowadzonych do tej pory testów w USA ok. 1 mln 347 tys. dało wynik pozytywny. W ciągu doby - jak wynika z danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa - liczba ta zwiększyła się o ok. 28 tys.

Najnowsze szacunki ekspertów z Uniwersytetu Waszyngtońskiego w Seattle przewidują, że do 4 sierpnia umrze ponad 137 tys. Amerykanów zakażonych SARS-CoV-2.

Donald Trump o koronawirusie w Białym Domu

Prezydent USA Donald Trump powiedział, że dwa przypadki zakażenia koronawirusem w Białym Domu nie stanowią żadnego problemu. "Mamy wszystko pod bardzo dobrą kontrolą" - zapewnił w poniedziałek Trump podczas konferencji prasowej.

W ubiegłym tygodniu obecność SARS-Cov-2 stwierdzono u dwójki pracowników Białego Domu - Katie Miller, sekretarz prasowej wiceprezydenta USA, i jej męża Stephena Millera.

Prezydent potwierdził, że kwarantannie poddanych zostało trzech członków grupy zadaniowej amerykańskiego rządu ds. walki z koronawirusem, którzy mieli kontakt z Millerami. Natomiast kwarantannie nie został poddany kierujący tym zespołem wiceprezydent Mike Pence.

Donald Trump poinformował w poniedziałek, że przeprowadzone w ostatnich dniach testy na obecność koronawirusa u wiceprezydenta dały wynik negatywny. "Mike Pence jest w bardzo dobrej formie" - zapewnił Trump.

Amerykańskie media podały, powołując się na źródła w administracji waszyngtońskiej, że po potwierdzeniu dwóch przypadków koronawirusa w Białym Domu wprowadzono obowiązek noszenia maseczek ochronnych w Zachodnim Skrzydle.

Posłuchaj w aplikacji TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM