Ostolski: Gdyby to czarny policjant udusił białego człowieka, pisano by o końcu cywilizacji białych

- Gdyby było odwrotnie, gdyby czarny policjant udusił białego obywatela, proszę sobie wyobrazić, ile osób pisałoby o "końcu cywilizacji białego człowieka", o tym, że państwo nie daje rady. Dyskurs publiczny w Polsce jest przesiąknięty nieprzemyślanymi kategoriami rasowymi - mówił w TOK FM dr Adam Ostolski.
Zobacz wideo

Przez Stany Zjednoczone przetacza się fala protestów, których zarzewiem stała się sprawa 46-letniego George'a Floyda, który zmarł 25 maja w wyniku brutalnego zatrzymania przez policję w Minneapolis w stanie Minnesota. W trakcie nocnych zamieszek w Waszyngtonie zdewastowany został pomnik Tadeusza Kościuszki przed Białym Domem. Cokół pomnika zamalowano.

Agata Kowalska, prowadząca Analizy TOK FM, dziwiła się, że część mediów w Polsce poświęca sprawie pomnika tyle miejsca, jakby zapominając o śmierci Floyda z rąk policjanta. Dr Adam Ostolski z Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego ironizował, że chciałby, aby zainteresowanie myślą i spuścizną Kościuszki było równie żywe, co jego pomnikiem. - Świetnie ujął to doktor Łukasz Moll, że gdyby Kościuszko żył, to sam napisałby takie rzeczy na swoim pomniku. To niezwykle cenna uwaga. Pamięć Kościuszki będzie na tyle żywa, na ile będziemy kontynuować jego prace na rzecz równości i sprawiedliwości społecznej - zaznaczył dr Ostolski.

Kowalska dodała, że media w Polsce bardziej zainteresowane są rabowaniem sklepów i wandalizmem w czasie demonstracji niż sprawą rasizmu i morderstwa człowieka. - Nasza empatia ma nie tylko wymiar klasowy, ale jednak przede wszystkim kolor rasowy. To widać z badań opinii publicznej. To tłumaczy znaczną część komentarzy w internecie w Polsce. Gdyby było odwrotnie, gdyby to czarny policjant udusił białego obywatela, proszę sobie wyobrazić, ile osób pisałoby o końcu cywilizacji białego człowieka, o tym, że państwo nie daje rady. Dyskurs publiczny w Polsce jest przesiąknięty nieprzemyślanymi kategoriami rasowymi - ocenił dr Ostolski.

Socjolog stwierdził, że aktów wandalizmu, niszczenia mienia nie powinno nazywać się "przemocą". - Takie nazywanie sprawy to nadużycie. Oczywiście, nie można tego pochwalać. Jednak zasadniczo czym innym jest rabunek, a czym innym a zranienie lub zabicie kogoś żywego. Obiekty nie mogą być ofiarami przemocy - uzasadniał.

W kontekście oceny zdarzeń przez polskie media gość TOK FM przypomniał sprawę zabójstwa przed kebabem w Ełku sprzed kilku lat. - Tam też doszło do zamieszek po tym, jak biały bandyta zachowywał się niegrzecznie i utrudniał przedsiębiorcy z mniejszości etnicznej pracę. Komentariat stał po stronie białego polskiego chuligana. Kluczem do postaw nie są tylko różnice ekonomiczne, ale rasizm - podkreślał dr Ostolski.

Kowalska przytoczyła pytanie, które zadał jeden ze słuchaczy "Analiz" - dlaczego po śmierci Igora Stachowiaka na komisariacie we Wrocławiu nie doszło w Polsce do równie gwałtownych protestów?

- W Polsce nie ma rozpowszechnionego wrażenia, że państwo nic nie robi w tej sprawie. Są reakcje niedostateczne, niezadowalające, ale wtedy media się upominają, jak w przypadku Stachowiaka - odpowiedział gość TOK FM.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM