Protesty przeciw przemocy policji w Paryżu. Funkcjonariusze użyli gazu

Burzliwe protesty przeciwko przemocy policji i rasizmowi we Francji. W Paryżu protestujący rzucali w funkcjonariuszy butelkami i kamieniami, ci odpowiedzieli użyciem gazu łzawiącego. Demonstranci klękali z zaciśniętymi uniesionymi pięściami, nawiązując do protestów przeciwko przemocy policyjnej w Stanach Zjednoczonych oraz ruchu Black Lives Matter.
Zobacz wideo

W Paryżu doszło do starć podczas demonstracji przeciw przemocy policji i rasizmowi. Protestujący rzucali w funkcjonariuszy butelkami i kamieniami, policja użyła gazu łzawiącego. W stolicy Francji i trzech innych miastach na ulice wyszły w sobotę tysiące ludzi.

Manifestację w Paryżu, która zebrała się na placu Republiki, zablokowała policja, uniemożliwiając przemarsz demonstrantów na plac Opery. Doszło do starć, kilkanaście osób zatrzymano.

Manifestanci rzucali w policjantów racami i kamieniami. Wykrzykiwali pod adresem funkcjonariuszy wyzwiska, zarzucając im rasizm i stosowanie przemocy wobec zatrzymywanych osób.

Grupa protestujących z antyfaszystowskimi transparentami rzucała butelkami w policjantów, którzy odpowiedzieli granatami z gazem łzawiącym.

Według policji w Paryżu protestowało 15 tys. osób, media podają szacunki mówiące o 20 tys., a organizator demonstracji, komitet zmarłego w areszcie w 2016 roku czarnoskórego Adamy Traore, mówił o 150 tys. manifestujących.

Protestujący podczas manifestacji klękali z zaciśniętymi uniesionymi pięściami, nawiązując do protestów przeciwko przemocy policyjnej w Stanach Zjednoczonych oraz ruchu Black Lives Matter. Klęczący domagali się sprawiedliwości dla Adamy.

Na początku manifestacji prawicowi aktywiści ruchu Generation Idenititaire rozwiesili na jednym z budynków baner z hasłem mówiącym o rasizmie wobec białych mieszkańców Francji. Transparent rozerwały osoby stojące na balkonach budynku. W związku ze zniszczeniem banera policja zatrzymała 12 osób.

Do demonstrantów w Paryżu dołączył szef skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej Jean-Luc Melenchon. Wśród manifestantów znajdowały się również osoby w żółtych kamizelkach, reprezentujące ten ruch społecznego protestu.

Podczas manifestacji jej uczestnicy wykrzykiwali, że we Francji obecny jest systemowy rasizm. Dość supremacji białych oraz Sprawiedliwość dla Adamy to najczęściej pojawiające się transparenty.

Jak poinformowali funkcjonariusze, podczas demonstracji padały hasła antysemickie. Zgłosili sprawę sądom w celu wszczęcia dochodzenia w tej sprawie.

Sobotnie manifestacje zorganizowano, nie bacząc na oficjalne zakazy prefektów policji ze względów sanitarnych. Wezwały do nich stowarzyszenia broniące pamięci 24-letniego czarnoskórego Adamy Traore, który zmarł w areszcie 19 lipca 2016 r., dwie godziny po zatrzymaniu w mieście Beaumont-sur-Oise w regionie stołecznym Ile-de-France.

DOSTĘP PREMIUM