Atak nożownika w Wielkiej Brytanii. Trzy osoby nie żyją

Trzy osoby nie żyją, a trzy są ciężko ranne po ataku nożownika w Reading na zachód od Londynu. Sprawca ataku - 25 mieszkaniec Reading został aresztowany.
Zobacz wideo

W wydanym oświadczeniu policja z regionu Doliny Tamizy, poinformowała, że zdarzenie jest traktowane jako zajście o charakterze terrorystycznym i śledztwo przejmuje policja antyterrorystyczna. Choć jeszcze w niedzielę rano przedstawiciele policji mówili, że nie traktują sobotniego ataku jako ataku terrorystycznego.

Do ataku doszło wieczorem w parku Forbury Gardens, w którym dwie godziny wcześniej zakończyła się demonstracja ruchu Black Lives Matter, choć spora część uczestników jeszcze tam pozostała.

Według relacji świadków mężczyzna podbiegł do siedzącej na trawie grupy 8-10 osób, głównie mężczyzn w średnim wieku, i dźgnął trzy osoby nożem. Uciekając ranił kolejne. Zatrzymany został przez policjanta, który dogonił go i powalił na ziemię. - Wiele osób siedziało, pijąc z przyjaciółmi, gdy samotny mężczyzna przechodzący tamtędy nagle zaczął wykrzykiwać niezrozumiałe słowa i podbiegł do dużej grupy około 10 osób, próbując je dźgnąć nożem. Ugodził mocno trzy z nich, w szyję i pod pachy, a potem odwrócił się i zaczął biec w moją stronę, my odwróciliśmy się i zaczęliśmy biec. Kiedy zorientował się, że nie może nas złapać, usiłował dopaść kolejną grupę, dźgnął jedną osobę w szyję, a kiedy zorientował się, że wszyscy zaczynają biec w jego stronę, wybiegł z parku - mówił cytowany przez brytyjskie media świadek wydarzenia, 20-letni Laurence Wort.

25-letni sprawca jest, jak podają media, powołując się na źródła w służbach bezpieczeństwa, Libijczykiem mieszkającym w Reading. W przeszłości odsiadywał wyrok za mniejsze przestępstwo, które nie miały podłoża terrorystycznego. Został on aresztowany pod zarzutem morderstwa i obecnie znajduje się w policyjnym areszcie.

W nocy policja przeszukała mieszkanie, w którym mieszkał sprawca. Policja uważa, że nie ma obecnie dalszego zagrożenia dla mieszkańców. Potwierdzono również, że atak nie jest łączony z protestem Black Lives Matter, który przebiegał spokojnie. Także jego organizatorzy poinformowali, że nikt z jego uczestników nie doznał obrażeń.

Wcześniejszy wiec Black Lives Matter przebiegł bez incydentów. Według organizatorów wszyscy jego uczestnicy są bezpieczni.

"Moje myśli są z tymi wszystkimi, których dotknął przerażający incydent w Reading i składam podziękowania dla służb ratunkowych na miejscu zdarzenia" - napisał premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson na Twitterze.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM