Szczyt UE. Nowa propozycja na negocjacyjnym stole. Bez ustępstw w sprawie klimatu i praworządności

Drugi dzień unijnego szczytu pod znakiem negocjacji dotyczących nowej propozycji, jaką przedstawił przewodniczący Rady Europejskiej - Charles Michel.
Zobacz wideo

Pierwszy dzień unijnego szczytu trwał 14 godzin. Drugi zaczął się o 11... od ogłoszenia przerwy na rozmowy ws. nowego projektu przedstawionego przez Michela.

Całkowita suma 750 mld euro tego funduszu miałaby się nie zmienić, ale inna byłaby jego konstrukcja. Kwota, jaka w sumie mogłaby trafić do krajów w formie grantów, miałaby sięgnąć 450 mld euro, z czego 325 mld byłoby w specjalnym funduszu odbudowy i odporności. 300 mld euro w tym samym funduszu miałoby formę pożyczek. Do kwoty 625 mld euro doszłoby jeszcze 125 mld euro w innych instrumentach.

Poza zmianą proporcji między grantami i pożyczkami Michel zaproponował też zmodyfikowanie klucza rozdziału środków, tak by 40 proc. było wydawanych w oparciu o dane dotyczące PKB i bezrobocia z lat 2015-2019, a 40 proc. w oparciu o dane z lat kryzysowych.

Państwa, które będą chciały korzystać ze środków na transformację energetyczną, będą musiały zobowiązać się do osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 roku - taki zapis znajduje się w najnowszej propozycji, jaką przedstawiono w sobotę na szczycie UE. Oznacza to, że przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel przynajmniej na tym etapie nie zaproponował zmian w dwóch sprawach, co do których zastrzeżenia zgłaszała Polska.

Premier Mateusz Morawiecki mówił po pierwszym dniu obrad w Brukseli w sprawie finansów unijnych, że w kwestii neutralności klimatycznej był spór. Polska jako jedyny kraj w UE nie zobowiązała się do osiągnięcia celu neutralności w 2050 roku. Przywódcy UE rozmawiali o tym w grudniu 2019 roku, a w związku z tym, że Warszawa wówczas nie była gotowa do tej decyzji, mieli do sprawy wrócić w czerwcu. Te plany pokrzyżowała jednak pandemia koronawirusa, ale teraz problem znowu się pojawił. - Neutralność klimatyczna może być dla całej UE, ale Polska akurat potrzebuje swojej własnej ścieżki dojścia do neutralności klimatycznej - mówił w piątek w nocy szef polskiego rządu.

Z najnowszego projektu dokumentu na szczyt, który widziała PAP, wynika jednak, że Michel akurat w tej sprawie nic nie zmienił. "Dostęp do środków Funduszu Sprawiedliwej Transformacji będzie ograniczony dla krajów, które zobowiązały się do narodowych celów dotyczących osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku" - czytamy.

W tej kopercie ma być sporo pieniędzy. O ile początkowo Komisja Europejska proponowała 7,5 mld euro na ten cel na całą UE, to po kryzysie środki te zwiększyły się o dodatkowe 30 mld euro w ramach funduszu odbudowy. Polska miałaby być ich największym beneficjentem.

Druga kwestia, co do której Polska zgłaszała zastrzeżenia, dotyczy mechanizmu powiązania dostępu do wszystkich unijnych środków z przestrzeganiem praworządności. Tu również Michel pozostawił swoją propozycję, by Rada UE mogła większością kwalifikowaną zdecydować o zamrożeniu środków jeśli braki w zakresie poszanowania praworządności niosłyby ze sobą ryzyko dla należytego wykonania budżetu UE.

- Nowa propozycja funduszu odbudowy autorstwa szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela idzie w dobrym kierunku, ale to początek dyskusji. Dużo jeszcze do rozstrzygnięcia przed nami - powiedziało PAP wysokie źródło w holenderskiej dyplomacji w Brukseli.

- Przed nami jeszcze długa droga. To normalne, że proces negocjacyjny tyle trwa. Najnowsza propozycja Michela jest dopiero pierwszym krokiem we właściwym kierunku. Jutro będziemy wiedzieć, czy udało się uzgodnić wszelkie kwestie. Pozostało jeszcze sporo spraw do rozstrzygnięcia między przywódcami - powiedział holenderski dyplomata.

To Holandia, przypomnijmy, odrzuciła w piątek kompromisową propozycję w sprawie podejmowania decyzji dotyczących wypłacania funduszy na walkę z kryzysem krajom najmocniej nim dotkniętym. Haga domagała się jednomyślności Rady UE w sprawie zatwierdzania krajowych planów odbudowy, ale takie postulaty odrzucają państwa południa Europy. Michel próbował znaleźć w piątek kompromis, proponując, by decyzje w tej sprawie były podejmowane większością kwalifikowaną w Radzie UE. Holender jednak - jak przekazały źródła - odrzucił taką propozycję.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM