Wstępne wyniki na Białorusi dają Łukaszence 80 proc. Sierakowski z Mińska: To miasto wydaje się przyzwyczajone do protestów

Według wstępnych wyników niedzielnych wyborów prezydenckich na Białorusi Alaksandr Łukaszenka otrzymał 80,2 proc., głosów, a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska - 9,9 proc. Na dziś w Mińsku zaplanowany jest główny protest przeciwników urzędującego prezydenta.
Zobacz wideo

Tuż po ogłoszeniu rządowego sondażu exit poll, który dał niemal 80 proc. poparcia Alaksandrowi Łukaszence, w Mińsku i innych białoruskich miastach rozpoczęły się protesty. Na główne arterie i place wyległy tysiące ludzi, którzy nie uwierzyli w oficjalny przekaz dający urzędującemu prezydentowi kolejną kadencję na fotelu prezydenta. Według niezależnego od władz Centrum Wiasna zginęła co najmniej jedna osoba, zatrzymanych zostało minimum 120 osób (agencja Reutera informuje o nawet 1300 zatrzymanych). Choć internet na Białorusi niemal nie działał, do mediów społecznościowych i niezależnych przedostały się nagrania pokazujące m.in. uzbrojone oddziały OMON-u maszerujące ulicami miast, bijące demonstrantów czy wlekące ich po ziemi. Widać również, jak milicyjna ciężarówka wjechała w tłum protestujących. 

- To miasto wydaje się przyzwyczajone do protestów, nie jestem pewien, czy aż takich, jakie widziałem wczoraj - komentował w Poranku TOK FM Sławomir Sierakowski z "Krytyki Politycznej", który jest w Mińsku. Przyznał, że minionej nocy spał niewiele. A to dopiero początek - Sierakowski zapowiedział, że protesty są zaplanowane na każdy kolejny dzień. - Niezależne media, blogerzy - to jest wszystko doskonale zorganizowane. Oni zdawali sobie sprawę z tego, co się może wydarzyć i przede wszystkim z blokady internetu, bardzo utrudniającej działanie - opisywał. Jednak i tę blokadę udało się obejść - choć z dużymi utrudnieniami - niezależnemu Radiu Svaboda, "Naszej Niwie" czy wielu YouTuberom. To właśnie oni, zdaniem Sierakowskiego, pełnią bardzo ważną rolę w mobilizowaniu i informowaniu przeciwników prezydenta. - Mają ogromne zasięgi - po 300, 500 tys. subskrybentów w kraju, gdzie jest 6 mln uprawnionych do głosowania. Dlatego jeśli działa internet, monopol informacyjny jest złamany - mówił publicysta.

Na poniedziałkowy wieczór zaplanowany jest główny protest - wtedy mają być znane już oficjalne, pełne wyniki wyborów, które najpewniej zwycięstwo przyznają Alaksandrowi Łukaszence. - Zasady są proste - protest ma być pokojowy, długi i z prostymi, czytelnymi celami: wolność polityczna, koniec represji, wypuszczenie ludzi z więzień i zorganizowanie demokratycznych wyborów - wyliczał Sierakowski. Podkreślał, że to są właśnie cele, jakie ma przed sobą Swiatłana Cichanouska jako kandydatka techniczna. - Jej zadaniem jest zorganizowanie wolnych wyborów, wypuszczenie ludzi z więzień, przywrócenie starej demokratycznej konstytucji - dodał Sierakowski. 

Chcesz posłuchać całej rozmowy? Za 5 zł odblokujesz wszystkie podcasty

DOSTĘP PREMIUM