Po wyborach na Białorusi 3 tys. zatrzymanych. Cichanouska nie uznaje zwycięstwa Łukaszenki

80 proc. poparcia dają Alaksandrowi Łukaszence oficjalne, wstępne jeszcze wyniki wyborów prezydenckich na Białorusi. Jego kontrkandydatka Swiatłana Cichanouska odmówiła uznania zwycięstwa urzędującego prezydenta.
Zobacz wideo

Już ogłoszone w niedzielę wieczorem sondażowe wyniki wyborów przyznawały zdecydowane zwycięstwo Alaksandrowi Łukaszence. Wstępne wyniki, podawane przez Centralną Komisję Wyborczą, tylko te liczby potwierdzają. Zgodnie z nimi Swiatłana Cichanouska, główna kontrkandydatka Łukaszenki, zdobyła mniej niż 10 proc. poparcia. Tymczasem jeszcze wczoraj z części komisji wyborczych wyciekały protokoły, zgodnie z którymi to właśnie Cichanouska wygrała w tych właśnie lokalach, a jej przewaga była ogromna. 

Kandydatka w poniedziałek odmówiła uznania zwycięstwa Alaksandra Łukaszenki. Ta była nauczycielka języka angielskiego i żona krytykującego władze YouTubera, który sam miał kandydować na prezydenta, ale trafił do aresztu, oświadczyła, że uważa się za zwyciężczynię wyborów i nie zamierza opuszczać kraju. Jak dodała w rozmowie z dziennikarzami w Mińsku, w czasie głosowania miały miejsce masowe fałszerstwa. Jej współpracownicy dodali, że opozycja domaga się przeliczenia głosów w tych komisjach, "w których dochodziło do problemów". Przeciwnicy władz wyrazili również gotowość rozmów z prezydentem na temat pokojowej zmiany władzy. 

Według wyników podanych przez CKW w poniedziałek rano, Łukaszenka zdobył 80,23 proc. głosów, zaś Cichanouska 9,9 proc.

Protesty na Białorusi

W poniedziałek, już po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów, policja poinformowała, że w czasie wieczornych i nocnych protestów zatrzymanych zostało ok. 3 tys. osób. Rzeczniczka białoruskiego MSW zdementowała za to informacje o ofierze śmiertelnej. Takie dane przekazało niezależne od białoruskich władz Centrum Wiasna, które publikuje w internecie listę ponad stu nazwisk osób zatrzymanych lub zaginionych. 

Do starć z milicją i OMON-em doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w Mińsku, Witebsku, Grodnie i innych miastach Białorusi tuż po zakończeniu wyborów i ogłoszeniu oficjalnego sondażu exit poll. Według badania w wyborach zwyciężył obecny szef państwa Alaksandr Łukaszenka uzyskując ponad 70 proc. głosów, a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska mniej niż 10 proc. głosów.

DOSTĘP PREMIUM